Wiadomości mieszkaniowe

Mieszkanie na poddaszu – czy warto kupić?

Mieszkanie na poddaszu daje szansę na ciekawe aranżacje. Są to jednak nieruchomości „wymagające”. Poznajcie ich mocne i słabe strony.

Oddaj swój głos!

Mieszkanie na poddaszu – czy warto kupić?

Skosy nad głową? Takie atrakcje „serwują” mieszkania na poddaszu. Dla osób o zapędach designerskich mogą być rajem, jednak nie brak i opinii, że są to trudne do urządzenia, wybrakowane „produkty” mieszkaniowe. Jaka jest prawda?

Na początek garść  cennych informacji, dla niezorientowanych, którzy myślą o życiu bezpośrednio pod dachem. Najpierw dowiedzcie się wg jakiej normy deweloper/sprzedawca wymierzył powierzchnię nieruchomości. Jak wiadomo, na poddaszach ściany sufitowe są pochyłe, co oznacza, że są „niepełnowartościowe” w tym sensie, że nie wszędzie zmieści się stojący człowiek. Wymierzenie metrażu po  podłodze będzie więc niemiarodajne.

Wg nowej normy PN- ISO 9836:1997 powierzchnię użytkową liczy się w 100 proc. od wysokości 1,9 metra, natomiast do tej wysokości nie wlicza się w ogóle. Jeśli chodzi o starą normę (PN 70 B-02365) powierzchnię użytkową liczymy w 50% od 1,40-2,20 m, a powyżej 2,20 m w 100%. Która norma powinna być użyta do takiego mierzenia? Sprawa jest niejasna, bowiem choć teoretycznie powinna być użyta nowsza norma, to ta wcześniejsza nigdy nie została formalnie zdezaktualizowana.

Raj dla designerów

Argumentem pojawiającym się najczęściej w odniesieniu do poddaszy, jest fakt, że dzięki skosom, takie mieszkanie można w sposób niebanalny urządzić. To prawda. Dzięki temu często właśnie na poddaszu aranżuje się specyficzne mieszkania/apartamenty o podwyższonym standardzie.

Jakie rozwiązania są możliwe?

Często na poddaszach – jeśli sufit jest wysoki – spotyka się antresole. Wszystko jednak zależy od wysokości tzw. ścianki kolankowej, a więc zewnętrznej ścianki poddasza, umiejscowionej na stropie ostatniej kondygnacji. Żeby poddasze nadawało się do zamieszkania, ścianka kolankowa powinna mieć przynajmniej 90 – 110 cm. Jeśli będzie niższa, pod skosami będzie bardzo ciężko zagospodarować przestrzeń. Wysokość 90 – 100 cm pozwoli postawić pod skosem łóżko, bez ryzyka uderzenia w strop osoby później tam śpiącej.

Generalnie specjaliści rekomendują ścianki kolankowe o wysokości przynajmniej 110 cm, przy dość stromym dachu. Pod względem możliwości aranżacyjnych najlepiej sprawdzają się dachy mansardowe. Również dachy dwuspadowe dają dość duże możliwości, natomiast ciężej może być z dachami czterospadowymi.

Decydując się na poddasze trzeba pamiętać, że właśnie skosy determinują w dużym stopniu aranżację i umeblowanie. Jeśli są niskie, to - by zachować funkcjonalność i najefektywniej wykorzystać przestrzeń - czasem najlepszym rozwiązaniem mogą być meble na wymiar. To jednak najczęściej rozwiązanie droższe niż kupno gotowych mebli. Chodzi o pełne wykorzystanie przestrzeni, by się nie marnowała. Pod niskimi skosami można np. zaaranżować półki, schowki, szafki itp. Oczywiście każde takie rozwiązanie powinno być funkcjonalne.

Duże możliwości daje specyficzne oświetlenie poddasza. Efekt będzie zależy od rozkładu okien. Jeśli są one  umiejscowione równomiernie, wtedy całe pomieszczenie jest równomiernie nasłonecznione. Ciekawym rozwiązaniem mogą być jednak również okna np. tylko po jednej stronie. Tym samym poddasze niejako dzieli się na strefy aktywności dziennej i nocnej. Ciemniejsza część mieszkania może być obszarem wykorzystanym jako sypialnia. Z kolei słupy, które często spotykamy na poddaszach, dają możliwość ciekawej aranżacji oświetlenia sztucznego. Najczęściej rekomenduje się organizację kilku punktowych źródeł światła.

 

Zimno, gorąco i wilgotno

Najczęściej 'oskarża się” poddasze o niewystarczającą termoizolację. Nic dziwnego – jest to miejsce w budynku bezpośrednio pod dachem, a więc niejako wystawione na warunki atmosferyczne. Jeśli więc wykończenie nie jest odpowiednie – latem może być bardzo gorąco, z kolei zimą pomieszczenie szybko będzie tracić ciepło. Może być też tak, że do mieszkania łatwiej dostanie się wilgoć. Od jakości wykonania i użytych materiałów zależy w tym przypadku bardzo wiele. Jeśli np. na dachu użyto folię niskoprzepuszczalną lub papę, wtedy nie wolno dociskać wełny izolacyjnej, a trzeba zostawić 3 -4 centymetrową szczelinę. Jeśli tego nie zrobimy, para wodna z pomieszczeń będzie się skraplać na wewnętrznej stronie folii lub deskowania. Taki stan rzeczy przełoży się na pogorszenie wartości izolacyjnej ocieplenia i konieczności jego wymiany.

Z kolei, jeśli pod dachem zostanie użyta folia wysokoprzepuszczalna, można na styk kłaść pod nią wełnę, ale nie należy dociskać, bowiem latem pokrycie dachu, zwłaszcza blaszane, może się tak rozgrzać, że doprowadzi do zniszczenia folii.  

Oczywiście osoba, która kupuje mieszkanie na poddaszu nie ma możliwości weryfikacji tego, czy izolacja została położona właściwie, czy użyto odpowiednich materiałów itp.

Prześwietl poddasze

Co można w takiej sytuacji zrobić? Np. sprawdzić nieruchomość kamerą termowizyjną. Na pierwszy rzut oka brzmi to dziwnie, ale wartość takiego testu jest nieoceniona. Przez badanie termowizyjne można wykryć miejsca, z których ucieka ciepło z domu. Uzyskany obraz pokazuje np. ciągłość izolacji termicznej, przydatny jest również do wykrycia wilgoci w mieszkaniu, innych nieszczelności itp. W internecie bez problemu znajdziemy firmy, które oferują takie badania wraz z późniejszym raportem.

Oczywiście kluczowe jest dokładne obejrzenie dachu, zwłaszcza na załamaniach sufitu oraz przy ścianach – czy nie widać wilgoci itp. Dobrym sygnałem, że coś jest nie tak, w kwestii ciepła w pomieszczeniu mogą być np. rachunki za ogrzewanie. Jeśli są zbyt wygórowane, to może świadczyć o tym, że zimą ciepło szybko ucieka z pomieszczenia.

Inna – pozornie banalna – kwestia, która jednak może być traktowana jako wada poddasza wiąże się z tym, że najczęściej w budynkach wielorodzinnych takie pomieszczenia są sprzedawane „w pakiecie” jako mieszkania dwupoziomowe. Do drugiej części na poddaszu, „kursujemy” po schodach. Na początku tej wady można nie widzieć, ale z czasem wchodzenie po schodach we własnym mieszkaniu może stać się irytujące, poza tym będzie niewygodne i niebezpieczne dla małych dzieci i osób starszych.

 

Cena? Na TAK!

Na koniec jeszcze jedna zaleta – nie do przecenienia. Otóż często mieszkania na poddaszu okazują się tańsze wobec mieszkań na niższych kondygnacjach. Dzieje się tak dlatego, że deweloperzy chcąc wykorzystać dostępną przestrzeń pod dachem, decydują się na bardziej preferencyjne stawki, zdając sobie sprawę, że nie jest to oferta dla każdego. Jak już powiedzieliśmy – często też poddasza sprzedaje się jako część mieszkań dwupoziomowych. Stawki za drugi poziom zazwyczaj są niższe.

Jednak zanim zdecydujemy się na mieszkanie na poddaszu, sprawdźmy wszystkie „za' i „przeciw”. Przede wszystkim upewnijmy się, że takie pomieszczenia nadają się do zamieszkania. Chodzi np. o odpowiednią dostępność światła dziennego. Powierzchnia okien powinna stanowić przynajmniej 1/8 powierzchni podłogi. Jeśli natomiast chodzi o wysokość pomieszczeń – średnia wysokość powinna zgodnie z prawem budowlanym wynosić 2,2 metra.

Wreszcie należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy mamy czas i dodatkowe środki, by odpowiednio zaaranżować i umeblować poddasze. Jeśli zależy nam na szybkim zamieszkaniu, taka nieruchomość może nie być najlepszym pomysłem. Jeśli natomiast mamy czas i chęci – jak najbardziej!

Artykuły powiązane

Poddasze – problem czy atut?

Poddasze – problem czy atut?

Czy warto kupić mieszkanie na parterze?

Czy warto kupić mieszkanie na parterze?