Sprzedaż deweloperów giełdowych w III kw. wciąż na fali, jednak nie bez zastrzeżeń

Jarosław Jędrzyński
Jarosław Jędrzyński

Data publikacji: 11.10.2021,

Data aktualizacji: 13.10.2021

2 minuty czytania
Średnia ocen 5/5 na podstawie 2 głosów
Sprzedaż deweloperów III Q 2021
Jak w trzecim kwartale br. prezentują się statystyki sprzedażowe deweloperów notowanych na GPW? Analizujemy!

Koniunktura sprzedażowa na pierwotnym rynku mieszkaniowym w trzecim kwartale i dziewięciu miesiącach br., mierzona wynikami deweloperów giełdowych, ponownie może budzić respekt. Tym razem jednak, pomimo świetnego rezultatu ogółem, widać pierwsze rysy na obrazie rynkowej prosperity. Pytanie, co je stanowi i jak powstały.

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:

  • jak wyglądają wyniki sprzedażowe deweloperów w trzecim kwartale 2021 roku
  • które spółki osiągnęły najlepsze wyniki 
  • co jest przyczyną ujemnych wyników kwartalnej kontraktacji deweloperów giełdowych

Wyraźny sygnał silnie wzrostowych perspektyw tegorocznych wyników sprzedaży deweloperów mieszkaniowych powiązanych z warszawską giełdą, zapowiedziały już nadspodziewanie dobre rezultaty pierwszego kwartału. Kwestią było jedynie pójście rynku za ciosem w kolejnych okresach, z czym jak się okazało nie było najmniejszego problemu na etapie półrocza, a teraz po dziewięciu miesiącach roku. W efekcie zaprezentowana piętnastka giełdowych tuzów zakomunikowała w sumie kwartalną kontraktację rzędu 6,7 tys., natomiast od początku roku wynik 20,4 tys. lokali. Są to w obu przypadkach wyniki bardzo bliskie rekordowym w historii tej stawki spółek. Mimo to trudno mówić o w pełni optymistycznym, czy też perspektywicznym obrazie koniunktury w segmencie giełdowych deweloperów mieszkaniowych.

wyniki sprzedaży deweloperów giełdowych

Jeśli chodzi o wynik kwartalny ogółem, to progres w relacji rdr wyniósł tu prawie jedną czwartą. To bez dwóch zdań rezultat nadspodziewanie dobry, by nie powiedzieć rewelacyjny. A to głównie dlatego, że tym razem, w odróżnieniu do poprzedniego kwartału, trudno mówić o niskiej bazie. W wypadającym tuż po lockdownie III kw. ub. roku nastąpiło bowiem silne wybicie statystyk sprzedażowych deweloperów do poziomów średnich z okresu sprzed pandemii. Na czym zatem może polegać problem z tak znaczną kwartalną poprawą wyników sprzedażowych mieszkaniowych deweloperów giełdowych?

Niestety wyraźnie rzucają się w oczy minusy w kolumnie prezentującej zmiany rok do roku sprzedaży kwartalnej, występujące w prawie co drugim przypadku. Z kolei wzrost ogółem w wymiarze 23,3 proc. został wypracowany głównie przez trójkę giełdowych tuzów – Robyg, Atal i Murapol. Zwłaszcza osiągniecia pierwszej z wymienionych spółek mogą budzić prawdziwy respekt. Natomiast w rolę wyjątku potwierdzającego regułę, że „duży może więcej”, tym razem wcielił się Dom Development z kilkunastoprocentowym regresem, co również daje do myślenia. 

Zupełnie inaczej sytuacja prezentuje się w przypadku wyniku liczonego od początku roku, a więc w sumie za trzy kwartały. Tu tylko jedna spółka – Marvipol odnotowała ujemną relację rok do roku. Z kolei pozostałe dwu- i trzycyfrowe dodatnie wyniki progresu zaowocowały ogólnym wymiarem wzrostu aż o 42,6 proc. rdr, co doskonale odzwierciedla skalę rynkowej prosperity. 

Tym sposobem miniony kwartał ponownie uwiarygodnił wybitnie rozwojowy charakter sprzedażowego boomu na pierwotnym rynku mieszkaniowym z punktu widzenia wyników kontraktacji deweloperów giełdowych i bardzo trudno o jakiekolwiek argumenty poddające taką tezę w wątpliwość. Problem jednak polega na tym, że tym razem zabrakło tzw. szerokości, czyli zbliżonej do pełnej reprezentacji spółek potwierdzających w wynikach kwartalnych doskonałe perspektywy rozwoju koniunktury w kolejnych okresach. 

Co najbardziej prawdopodobne, liczne ujemne wyniki kwartalnej kontraktacji deweloperów giełdowych nie wynikają z cofającego się popytu, który jak wiadomo wciąż napiera z rekordową determinacją, ale z braku dostatecznej i satysfakcjonującej podaży. Pytanie, czy ta już od dłuższego czasu intensywnie komunikowana nierównowaga popytowo-podażowa w kolejnych miesiącach będzie się w dalszym ciągu pogłębiać, czy też wręcz przeciwnie – ustąpi miejsca rynkowej równowadze.

W pierwszym przypadku oznaczałoby to ryzyko koniunkturalnego przegrzania, zwłaszcza w środowisku rosnących niemal z dnia na dzień cen nowych mieszkań. Pozostaje nadzieja, że popyt już niebawem nieco odpuści w reakcji na szybujące ceny, podaż się odbuduje, a sytuacja się w miarę szybko ustabilizuje.

Subskrybuj RynekPierwotny.pl w Google News

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ ARTYKUŁ:
Dodaj komentarz

    Artykuły powiązane:

    Oferty

    Wydawcą portalu RynekPierwotny.pl jest: PropertyGroup Sp. z o.o.
    Twoja przeglądarka nie jest obsługiwana

    Nowa odsłona RynkuPierwotnego została stworzona w oparciu o najnowsze technologie zapewniające szybsze działanie serwisu i maksymalne bezpieczeństwo. Niestety, Twoja aktualna przeglądarka nie wspiera tych technologii.

    Sugerujemy pobranie najnowszej wersji jednej z poniższych wyszukiwarek: