Wiadomości mieszkaniowe

Marcin Moneta

Marcin Moneta

Nieruchomości - Finanse - Porady

5 sierpnia 2017

Oddaj swój głos!

Średnia ocen 3/5 na podstawie 4 głosów

Rynek pierwotny mieszkań: sprawdzamy najtańsze miasta wojewódzkie w kraju

Zielona Góra, Opole i Białystok – to najtańsze stolice województw w Polsce – jeśli chodzi o ceny mieszkań. Nowe mieszkania w Zielonej Górze są przeciętnie o 50 proc. tańsze niż w Warszawie. Oznacza to, że w cenie jednej nieruchomości w stolicy kraju, można mieć dwa mieszkania w stolicy województwa lubuskiego.

Rynek pierwotny mieszkań: sprawdzamy najtańsze miasta wojewódzkie w kraju

Przywołana Zielona Góra to najtańsze miasto wojewódzkie w naszym kraju. Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że w pierwszym kwartale tego roku metr kwadratowy nowego lokalu kosztował tam  3851 zł. Dla porównania: przeciętne warszawskie stawki wynoszą 7562 zł/mkw., w Krakowie za metr kwadratowy płaci się średnio 6375 zł, a w Gdańsku 6430 – to najdroższe rynki mieszkaniowe w Polsce.

Stolica województwa lubuskiego to też jedyne miasto wojewódzkie, gdzie ceny transakcyjne są niższe niż 4000 zł/mkw. W Opolu, które jest drugim najtańszym miastem, średnie stawki kształtują się na poziomie 4475 zł, natomiast w Białymstoku jest to 4612 zł.

W tym kontekście warto również wspomnieć o Łodzi, która co prawda nie jest w pierwszej trójce najtańszych miast, ale ceny są tu tylko o niecałe 180 zł/mkw. wyższe niż w Białymstoku. To zadziwiająco niski rezultat jak na miasto, gdzie żyje 700 tysięcy ludzi. Łódź to trzeci, co do liczby mieszkańców, ośrodek w Polsce, tymczasem ceny mieszkań są tu o blisko 25 proc. niższe, niż w porównywalnych wielkością ośrodkach – takich jak Kraków, Gdańsk, Poznań, Wrocław.

Wykres 1. Ceny transakcyjne nowych mieszkań w miastach wojewódzkich (dane NBP za I kw. 2017)

Tanie budowanie

Jaka jest oferta deweloperska na najtańszych rynkach, wśród miast wojewódzkich? Sprawdziliśmy to. Przegląd ofert mieszkaniowych firm deweloperskich, budujących w Zielonej Górze, generalnie potwierdza dane NBP. Wskazuje nawet, że mieszkania na tym rynku bywają jeszcze tańsze.

Przykładowo: jedna z firm sprzedaje lokale na nowym osiedlu w cenach od 3390 zł/mkw. Za nieco ponad 110 tys. zł można nabyć 49 – metrowe mieszkanie dwupokojowe, 66 mkw. to wydatek rzędu 234 tys. zł. Warto dodać, że lokale posiadają balkony oraz komórki lokatorskie. 

Inna oferta z Zielonej Góry to nowe mieszkania w cenach od 3700 zł. Małe dwa pokoje (niecałe 40 mkw.) można tu nabyć za 150 tys. zł. 55 – metrowe mieszkanie na parterze to koszt 208 tys. Mieszkania mają balkony. Budynek jest wyposażony w windę. Jest też parking podziemny.

Znacznie droższym rynkiem – choć trzecim pod względem niskich cen mieszkań – jest Białystok. Z przeglądu ofert zamieszczonych w RynekPierwotny.pl wynika, że średnie ceny wynoszą tu mniej więcej 4300 – 4700 zł/mkw.

4570 zł/mkw. - to stawka za mieszkania na jednej z nowych inwestycji deweloperskich. Osiedle jest zlokalizowane w dzielnicy Nowe Miasto, około 3,5 km od ścisłego centrum. 53 – metrowe mieszkanie na parterze można mieć tu za 245 tys. zł. 76 mkw. na pierwszym piętrze to wydatek 360 tysięcy. Mieszkania dysponują balkonami, budynek ma windę i parking podziemny.

Inna, przykładowa, oferta z Białegostoku – tym razem zlokalizowana około kilometra od ścisłego centrum – to nowe mieszkania w budynku wielorodzinnym, w cenach od 4600 zł. 48 – metrowe dwa pokoje można mieć za około 220 tysięcy.

Warto też zaznaczyć, że stawki wyraźnie spadają tuż za granicami miasta. Przykładowo: na jednej z inwestycji na obrzeżach ceny zaczynają się od 3100 zł. Tak niskie stawki dotyczą co prawda dużych metraży (od 90 mkw.) ale również średniej wielkości mieszkania są nieco przecenione. 43 – metrowe dwa pokoje można kupić za nieco ponad 180 tys. zł, co daje cenę wynoszącą około 4200 zł/mkw.

Czy warto?

Cechą charakterystyczną przywołanych powyżej ośrodków, jak i generalnie mniejszych rynków w naszym kraju, jest stosunkowo uboga oferta. Poza kilkoma wiodącymi miastami w Polsce duzi deweloperzy praktycznie nie budują. Na drugorzędnych rynkach inwestycje realizują zazwyczaj lokalne firmy, co częściowo tłumaczy niskie ceny. Mniejsi, lokalni deweloperzy mogą obniżać koszty dzięki niższym cenom robocizny. Oczywiście znacznie tańsze są też grunty. Nowych inwestycji mieszkaniowych jest generalnie mało.

Przegląd ofert potwierdza jednak, że cenowo wspomniane miasta wypadają bardzo atrakcyjnie. W cenach, które podaliśmy, praktycznie nie możliwości kupna mieszkań o podobnych parametrach w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu czy Wrocławiu.

Czy więc warto postawić na tańszy rynek mieszkaniowy? Tanie mieszkanie to znacznie tańszy kredyt i szybsza jego spłata. Na pewno niskie ceny nieruchomości są zaletą nie do przecenienia, dla osób, które kupują na własny użytek. Niekoniecznie jednak dla inwestorów – zainteresowanych np. czerpaniem korzyści z najmu. Niskie ceny mieszkań pośrednio wskazują na małą atrakcyjność takiej lokalizacji. Z inwestycyjnego punktu widzenia, kupno mieszkania w takim ośrodku, mimo niskich cen, może więc być ryzykowne.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami z rynku pierwotnego,
polub nasz fanpage Mieszkaniowe Inspiracje

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Pola oznaczone gwiazdką * są obowiązkowe.

0 Komentarzy