Wiadomości mieszkaniowe

Redakcja

Wiadomości - Nieruchomości - Biuro prasowe

Oddaj swój głos!

Średnia ocen 5/5 na podstawie 1 głosów

Na parterze czy w chmurach... czym kierują się nabywcy wybierając piętro na którym będą mieszkać?

Zwykle gdy pada pytanie, na którym piętrze potencjalny nabywca chciałby mieć mieszkanie, odpowiedź brzmi „tylko nie na parterze”. Parter jest najbardziej niepożądaną lokalizacją w całym budynku, natomiast jeśli chodzi o preferencje dotyczące pięter wyższych – zdania są podzielone, a zainteresowanie zależy również od typu budynku i jego wieku.

Na parterze czy w chmurach... czym kierują się nabywcy wybierając piętro na którym będą mieszkać?

 

Polscy nabywcy nie lubią, lub nie są jeszcze przyzwyczajeni do drapaczy chmur – prawie 70% zainteresowanych preferuje budynki posiadające do 4 pięter (czyli do 5 kondygnacji nadziemnych).  Co trzecia osoba jest gotowa zamieszkać w budynku 5-10 piętrowym, a co dziesiąta wybrałaby budynek powyżej 11 pięter.  Można więc uogólnić, iż Polacy preferują budynki niskie. Około 60% nabywców chciałoby zamieszkać na 1-3 piętrze, 10-15% jest gotowych, by zamieszkać na parterze, mniej więcej tyle samo na 4-6 piętrze. Na wyższych piętrach jest gotowych zamieszkać 16% (w tym 8% na ostatnim piętrze). Preferencje się procentowo pokrywają – niektórzy badani wyrażają chęć zamieszkania na 1-3 piętrze oraz jednocześnie na 4-6 piętrze. Największą akceptację dla wieżowców mieszkaniowych i zamieszkania na wysokich piętrach obserwuje się w Warszawie.

 

Z najnowszych badań najważniejszych kryteriów branych pod uwagę przy zakupie mieszkania, wynika, że dla 16% respondentów ważne jest piętro, na którym będzie się mieścić lokal. Najważniejszym kryterium jest jednak cena (ponad 90% respondentów), metraż (57%), funkcjonalność (41%), a także standard, bezpieczeństwo i dostępność komunikacyjna. Niepożądanymi cechami wskazywanymi przez potencjalnych nabywców są: położenie na parterze (w pierwszej kolejności), układ amfiladowy pomieszczeń, ślepa kuchnia i brak balkonu.  

 

Powyższe statystyki i preferencje są to jednak dane bardzo uogólnione. Trochę inaczej wygląda to na rynku wtórnym, a trochę inaczej w nowym budownictwie. Jak donoszą analitycy rynku, ceny za metr kwadratowy nowego lokalu na wyższych piętrach są większe niż na piętrach niższych, nie wspominając o nielubianym parterze. Różnicę cen pomiędzy piętrami niższymi i wyższymi szacuje się na 8-10%. Najdroższe są penthouse’y położone na ostatnich piętrach, a o których jeszcze wspomnimy w tym artykule. Z kolei rynek mieszkań z tzw. „wielkiej płyty” rządzi się innymi prawami – najwyższe piętra, a zwłaszcza piętro ostatnie są niezbyt mile widziane. Dzieje się tak ze względów praktycznych, gdyż w budownictwie starego typu, mieszkania położone są bezpośrednio pod stropodachem – wiąże się to z wysokimi temperaturami latem i niskimi zimą. Zdarza się również, że w starych budynkach, nawet 5-piętrowych nie ma windy. O ile dla kondycji mieszkańców jest to rozwiązanie w miarę dobre, ale na pewno niekorzystne w przypadku remontów, zakupu nowych mebli czy nawet większego telewizora.

 

Dlaczego parter jest aż tak niemile widziany i to zarówno w budynkach starych, jak i nowych? Wśród powodów tej niechęci wymienia się m.in.: większe ryzyko włamań, brak prywatności (wszyscy inni sąsiedzi z danej klatki przechodzą obok drzwi naszego mieszkania),  a także przechodnie zaglądający do okien. Ekstremalne przypadki to również psy załatwiające swoje potrzeby na wycieraczkach lokali położonych na parterze lub zaśmiecona klatka schodowa właśnie na tym najniższym poziomie.

 

Nowym i zarazem ekskluzywnym trendem w polskim budownictwie wielorodzinnym jest umieszczanie na najwyższych piętrach inwestycji tak zwanych penthouse’ów. Są to przestronne apartamenty z tarasami, często z prywatną windą. Deweloperzy są gotowi spełniać indywidualne oczekiwania kupujących, nawet w zakresie konstrukcji budynku, jak również drobnych detali. Penthouse’y znajdują nabywców zwykle dopiero po ukończeniu budowy, ponieważ jest to produkt luksusowy, a wysoka cena obejmuje m.in. piękną panoramę z okna lub brak sąsiadów na tej samej kondygnacji. Wymagający klient, kupujący taki lokal nie jest zainteresowany nabyciem „kota w worku” – w takim przypadku wszystko musi zostać obejrzane na żywo, a nie w sferze hipotetycznych projektów.  A ceny są rzeczywiście wysokie – trzeba się liczyć, że najtańszy penthouse w Warszawie to koszt ok. 10 tysięcy zł/m2, z tym, że również na rynku takich lokali występują produkty gorsze (np. w budynkach niższych, położone na przedostatnim piętrze lub gdy na ostatnim piętrze znajduje się kilka apartamentów).  Najdroższe i najbardziej luksusowe apartamenty sięgają 25 tys. zł/m2, a ceny te są podobne we wszystkich większych polskich miastach.   

 

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami z rynku pierwotnego,
polub nasz fanpage Mieszkaniowe Inspiracje

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Pola oznaczone gwiazdką * są obowiązkowe.

0 Komentarzy