Pierwszy kwartał w mieszkaniówce z symptomami inwestycyjnej euforii

Jarosław Jędrzyński
Jarosław Jędrzyński

Data publikacji: 22.04.2021, Data aktualizacji: 29.03.2022

Średnia ocen 4/5 na podstawie 5 głosów

Budownictwo mieszkaniowe marzec 2021
GUS publikuje wstępne dane budownictwa mieszkaniowego w marcu oraz pierwszym tegorocznym kwartale. Co mówią najnowsze wyniki? Sprawdź!

Kwietniowa informacja GUS, publikująca wstępne dane budownictwa mieszkaniowego w marcu oraz pierwszym tegorocznym kwartale, prezentuje wyniki, których wymowa wskazuje na rynkową euforię inwestycyjną w pełnej krasie.

Trudno bowiem o bardziej adekwatne określenie statystyk pierwotnego segmentu krajowej mieszkaniówki, wypracowane przez inwestorów w trzech pierwszych miesiącach br.  

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:

  • jak wyglądają marcowe i kwartalne statystyki dotyczące mieszkalnictwa w Polsce
  • realizację ilu nowych inwestycji mieszkaniowych rozpoczeto w marcu
  • jak rysuje się przyszłość budownictwa mieszkaniowego w Polsce 

Rozpatrując wyniki inwestycyjne pierwotnego rynku mieszkaniowego w pierwszych trzech miesiącach br., trudno nie odnieść ich do zakomunikowanych niedawno statystyk sprzedaży deweloperów giełdowych za analogiczny okres. Nieoczekiwanie bowiem okazały się one jednymi z najlepszych w historii rodzimego pierwotnego rynku mieszkaniowego, ustępując pola bodajże tylko dwóm kwartałom z rekordowego roku 2017. Kontraktacja szesnastki rynkowych tuzów z wolumenem w sumie grubo ponad 7 tys. lokali przewyższyła o blisko jedną czwartą wynik z analogicznego okresu roku poprzedniego, zaznaczmy - uznanego powszechnie jako zdecydowanie udany, a więc z poprzeczką bazy zawieszoną wysoko. 

Budownictwo mieszkaniowe - marzec

Tym samym, w sytuacji ewidentnego powrotu boomu i wysokiego prawdopodobieństwa kontynuacji tendencji wysokich lotów parametrów popytu na mieszkania z pierwszej ręki, zapewne warto popatrzeć na przedmiotowe dane GUS z punktu widzenia perspektyw zachowania względnej równowagi popytowo-podażowej mieszkaniowego rynku deweloperskiego. Jej poważniejsze zakłócenie byłoby bowiem jak najgorszą przesłanką rynkową, z trudno przewidywalnymi negatywnymi konsekwencjami.

Mocny marzec w mieszkaniówce

Szczęśliwie poziom danych inwestycyjnych, na jaki pierwotny rynek mieszkaniowy dosłownie wzbił się w marcu, znakomicie windując wyniki całego pierwszego kwartału, zdaje się rozwiewać wszelkie obawy o jakiekolwiek problemy deweloperów z równoważeniem rynku w przewidywalnej przyszłości. 

Jak się okazuje, pomimo trwającej pandemii wciąż zdecydowanie byczo prezentujące się statystyki budownictwa mieszkaniowego ostatnich miesięcy, nie stanowią dla inwestorów większej przeszkody w przekraczaniu kolejnych historycznych poziomów. Pierwszy kwartał br. okazał się bowiem nieporównywalnie wręcz bardziej owocny inwestycyjnie od analogicznego okresu 2020 roku, choć ten ostatni przed rokiem także oceniany był jak najbardziej pozytywnie. W sposób szczególny widać to w przypadku rekordowych wolumenów rozpoczętych inwestycji oraz pozwoleń na budowę lub zgłoszeń z projektem budowlanym.

Inwestorzy ruszyli z budową lokali

Pełen rozruch sezonu budowlanego zaowocował zwłaszcza w marcu wynikami budzącymi prawdziwy respekt. W sumie w ubiegłym miesiącu inwestorzy ruszyli z budową ponad 30 tys. mieszkań, co jest rezultatem nie tylko o ponad 60 proc. lepszym od uzyskanego w marcu ub. roku, ale i historycznie rekordowym. Tym razem to zasługa zarówno deweloperów, którzy rozpoczęli budowę imponującej w skali miesiąca liczby blisko 18 tys. mieszkań, jak i inwestorów indywidualnych z rezultatem prawie 12 tys. domów. 

W sumie w trzech pierwszych miesiącach 2021 roku w Polsce ruszyła budowa 63,7 tys. mieszkań i domów, o 21 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub. roku, i najwięcej w historii kwartalnych wyników krajowego rynku pierwotnego. 

Budownictwo mieszkaniowe

Co bardzo istotne, rynkową euforię inwestycyjną w pełni potwierdzają gusowskie dane dotyczące nowych pozwoleń na budowę lub zgłoszeń z projektem budowlanym. W sumie w marcu w ramach wszystkich form budownictwa wydano, bagatela, prawie 34 tys. przedmiotowych decyzji administracyjnych, co jest wynikiem o ponad połowę wyższym od uzyskanego w marcu 2020 roku. Natomiast w całym pierwszym kwartale nowych pozwoleń było ogółem aż z górą 84 tys., czyli o 42 proc. więcej w relacji rok do roku.

Co ciekawe, przy wyraźnie dodatniej dynamice prezentowanej w tej kategorii danych przez inwestorów indywidualnych na poziomie około jednej czwartej, deweloperzy zaprezentowali dosłownie statystyczną eksplozję. W samym marcu uzyskali oni 23,3 tys. nowych pozwoleń – o równo dwie trzecie więcej rok do roku, natomiast w okresie styczeń – marzec zgromadzili ich już ponad 56 tys., czyli o ponad połowę więcej niż w trzech pierwszych miesiącach ub. roku. 

Jest to o tyle istotna informacja, że nowe pozwolenia na budowę są podstawowym parametrem oceny potencjału popytowego rynku w przyszłych okresach przez deweloperów oraz wiarygodnym wskaźnikiem ich optymizmu inwestycyjnego. W tej sytuacji aktualny stan tego ostatniego nie wymaga komentarza.

W tym stanie rzeczy statystyki lokali oddawanych do użytkowania stanowią tylko tło danych sygnalnych GUS budownictwa mieszkaniowego w pierwszym kwartale tego roku. Jednak i w tym przypadku mamy dobre wiadomości, satysfakcjonujące dane i optymistyczne perspektywy. 

W marcu było takich mieszkań w sumie 19,5 tys., czyli dość imponujące 25 proc. więcej licząc rok do roku. Nieco gorzej prezentuje się dynamika lokali oddanych do użytkowania w całym pierwszym kwartale br. Przy wolumenie 53,3 tys. daje to wynik lepszy od uzyskanego przed rokiem o 7,4 proc.

Co dalej?

Lektura aktualnej informacji GUS o stanie budownictwa mieszkaniowego w Polsce wydaje się więc mieć wymiar niespotykanie dotąd optymistyczny, a w połączeniu z ogłoszonymi ostatnio wynikami kontraktacji deweloperów giełdowych wręcz zastanawiający. Podstawowe dla bieżącej oceny stanu koniunktury statystyki, a więc te dotyczące nowych inwestycji i pozwoleń na budowę, nie tylko bez problemu utrzymują się na bardzo wysokich poziomach, ale ponownie wybiły do absolutnie rekordowych wartości. Tym samym wszystko wskazuje na to, że koronakryzys nie tylko nie wyrządził większych szkód w stanie koniunktury pierwotnego rynku mieszkaniowego, ale wręcz podkręcił jej parametry do dawno nie notowanych wartości.  

Jarosław Jędrzyński
Jarosław Jędrzyński

Znany i ceniony analityk rynku nieruchomości, piszący m.in. dla portalu RynekPierwotny.pl. Jego artykuły i komentarze pojawiały się w czołowych mediach w Polsce.

Subskrybuj RynekPierwotny.pl w Google News

PODZIEL SIĘ:

KATEGORIE:

OCEŃ ARTYKUŁ:

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

    Artykuły powiązane

    Regionalne

    Rynek nieruchomości

    Wiadomości

    Wnętrza

    Inne

    Udostępnij
    Twoja przeglądarka nie jest obsługiwana

    Nowa odsłona RynkuPierwotnego została stworzona w oparciu o najnowsze technologie zapewniające szybsze działanie serwisu i maksymalne bezpieczeństwo. Niestety, Twoja aktualna przeglądarka nie wspiera tych technologii.

    Sugerujemy pobranie najnowszej wersji jednej z poniższych wyszukiwarek: