Dane GUS budownictwa mieszkaniowego – stabilizacja na wysokich poziomach

Jarosław Jędrzyński
Jarosław Jędrzyński

Data publikacji: 20.08.2021, Data aktualizacji: 29.03.2022

2 minuty czytania

Średnia ocen 5/5 na podstawie 6 głosów

Budownictwo mieszkaniowe lipiec 2021
Znamy najnowsze statystyki GUS, będące podsumowaniem wyników budownictwa mieszkaniowego w okresie od stycznia do lipca bieżącego roku. Zobacz, co mówią!

Najnowsze statystyki GUS, będące podsumowaniem wyników budownictwa mieszkaniowego w okresie od stycznia do lipca bieżącego roku, wskazują na stabilizację aktywności inwestycyjnej rynku pierwotnego na zdecydowanie ponadprzeciętnych poziomach. Pytanie, czy tego typu przyśpieszenie ma trwały czy może tylko przejściowy charakter.

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:

  • ile pozwoleń na budowę wydano od początku roku
  • budowę ilu mieszkań rozpoczęto w tym czasie
  • ile mieszkań oddano do użytkowania 

Silne wybicie wolumenów nowych budów oraz pozwoleń lub zgłoszeń z projektem budowlanym, zakomunikowane w gusowskich danych budownictwa mieszkaniowego z początkiem br., do dziś nie poddało się istotnej korekcie. W efekcie przedmiotowe dane uległy stabilizacji na ponadprzeciętnych poziomach. Z kolei odwrotnie wygląda sytuacja z mieszkaniami oddanymi do użytkowania, których statystyki łagodnie zniżkują już od ponad roku. Te ostatnie jednak nie mają większego znaczenia dla stanu bieżącej koniunktury.  

Najbardziej spektakularnym i namacalnym dowodem trwania inwestycyjnej prosperity w pierwotnym segmencie mieszkaniówki, jest ewolucja statystyk mieszkań, których budowę rozpoczęto. Wynik ogółem za 7 miesięcy br. osiągnął tu poziom grubo ponad 140 tys. lokali, co oznacza poprawę rok do roku, bagatela, o 40 proc. Z kolei wypracowany wspólnie przez wszystkie formy budownictwa rezultat lipcowy na poziomie blisko 26 tys. lokali, jest o blisko jedną piątą wyższy rok do roku, zaliczając się do jednego z zaledwie kilku najlepszych historycznie wyników miesięcznych.

Tej miary dane i wynikający z nich progres to zasługa przede wszystkim deweloperów, którzy w okresie siedmiu miesięcy br. ruszyli z budową prawie 103 tys. lokali, co oznacza wzrost rok do roku aż o 56 proc. Taki stan rzeczy jak najlepiej rokuje rynkowym perspektywom, oddalając widmo groźnej nierównowagi popytowo-podażowej w pierwotnym segmencie krajowej mieszkaniówki.

Nie mniej optymistycznie prezentują się dane dotyczące nowych pozwoleń lub zgłoszeń z projektem budowlanym. Od początku roku nie spadają one w skali miesiąca poniżej 25 tys. jednostek ogółem, czyli poziomu osiąganego w poprzednich okresach tylko sporadycznie. W lipcu starości wydali prawie 28 tys. przedmiotowych decyzji administracyjnych, a od początku roku już z górą 200 tys., co oznacza wzrost rdr o imponujące 36 proc.  

Tu również pierwsze skrzypce wciąż grają deweloperzy, którzy od początku roku uzyskali blisko 126 tys. nowych pozwoleń, co oznacza progres względem analogicznego okresu 2020 r. o 41,6 proc.

Statystyki nowych pozwoleń na budowę są naturalnym parametrem oceny potencjału popytowego rynku w przyszłych okresach przez deweloperów. Rekordowy dotąd wynik za 7 pierwszych miesięcy roku mówi sam za siebie o wciąż niesłabnącym optymizmie inwestycyjnym deweloperów mieszkaniowych. 

Z kolei nieco słabszego okresu już od kilku miesięcy doświadczają dane dotyczące mieszkań oddanych do użytkowania. Co ciekawe, także i w tym przypadku decydujący wpływ na pewne osłabienie statystyk mają deweloperzy, którzy od początku roku oddali o blisko jedna dziesiątą mniej lokali w relacji rok do roku. Z jednej strony ta kategoria danych nie ma wiele wspólnego z bieżącą sytuacją rynkową, z drugiej zaś widoczny spadek wolumenów jest zjawiskiem przejściowym, korekcyjnym, po którym należy oczekiwać kolejnych wzrostów.

W sumie mamy więc obraz nadzwyczaj silnej koniunktury inwestycyjnej pierwotnego rynku mieszkaniowego, który nie przewiduje już jakichkolwiek komplikacji czy zagrożeń w przewidywalnej przyszłości. Rekordowy poziom stabilizacji danych GUS budownictwa mieszkaniowego zdaje się mieć względnie trwały charakter, przynajmniej w tegorocznej perspektywie. Za optymalnymi wynikami budownictwa mieszkaniowego muszą jednak iść analogiczne osiągniecia sprzedażowe mieszkań deweloperskich, a tu może być różnie. Nieubłagane windowanie cen nowych mieszkań w połączeniu z rosnącym z tygodnia na tydzień prawdopodobieństwem podniesienia stóp procentowych NBP, zdają się nieco zakłócać radość z rosnących słupków statystyk GUS budownictwa mieszkaniowego. 

 

Jarosław Jędrzyński
Jarosław Jędrzyński

Znany i ceniony analityk rynku nieruchomości, piszący m.in. dla portalu RynekPierwotny.pl. Jego artykuły i komentarze pojawiały się w czołowych mediach w Polsce.

Subskrybuj RynekPierwotny.pl w Google News

PODZIEL SIĘ:

KATEGORIE:

OCEŃ ARTYKUŁ:

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

    Artykuły powiązane

    Regionalne

    Rynek nieruchomości

    Wiadomości

    Wnętrza

    Inne

    Udostępnij
    Twoja przeglądarka nie jest obsługiwana

    Nowa odsłona RynkuPierwotnego została stworzona w oparciu o najnowsze technologie zapewniające szybsze działanie serwisu i maksymalne bezpieczeństwo. Niestety, Twoja aktualna przeglądarka nie wspiera tych technologii.

    Sugerujemy pobranie najnowszej wersji jednej z poniższych wyszukiwarek: