Wiadomości mieszkaniowe

Redakcja

Wiadomości - Nieruchomości - Biuro prasowe

Oddaj swój głos!

Nieruchomości wakacyjne w górskich kurortach - podsumowanie roku 2010

Rynek mieszkaniowy w polskich górach to zdecydowanie bardziej rynek tzw. „wakacyjny”, a nie służący do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Prześciga go jednak pod tym względem pas nadmorski. Góry i morze tworzą razem segment o dużym potencjale, noszący w sobie cechy luksusowe, jednakże wciąż nie jest to rynek tak rozwinięty, jak na Zachodzie.

Nieruchomości wakacyjne w górskich kurortach - podsumowanie roku 2010


Oferta mieszkań w górskich kurortach jeszcze w 2009 roku była bardzo ograniczona pod względem geograficznym; królowało Zakopane i okolice, a także w rejonie Beskidów – dużo tańsza Krynica-Zdrój (Beskid Sądecki) oraz Wisła i Ustroń (Beskid Śląski), a w rejonie Sudetów – Karpacz. Od 2009 roku widać wzrost zainteresowania innymi i mniej popularnymi miejscowościami, prawdziwy wysyp ma miejsce w dolnośląskich górach, gdzie np. w okolicach Lądka-Zdroju powstaje całoroczny kompleks apartamentowy, jednakże z naciskiem na narciarzy. Ceny wyniosą od 6500-7500 zł/m2, z tym, że im mieszkanie mniejsze, tym więcej trzeba będzie zapłacić za m2. W Szklarskiej Porębie, w pobliżu toru saneczkowego w 2012 roku powstanie budynek z ponad trzydziestoma lokalami mieszkalnymi. Ceny mieszczą się w przedziale 6-7 tysięcy zł/m2. Inwestycje powstają również w pobliskich Piechowicach oraz popularnym Karpaczu (tutaj ceny zaczynają się już od 5 tys. zł/m2, a sięgają 10 tys. zł/m2). Należy wspomnieć, że na „standardowym” rynku wtórnym w Karpaczu, za mieszkanie „do zamieszkania”, a nie z puli wakacyjnej zapłacimy nawet tak niską cenę jak 3700 zł/m2. Popularne Zakopane czyli nieoficjalna „zimowa stolica Polski” cieszy się nieustannym zainteresowaniem – ceny sięgają nawet 20 tysięcy zł za metr kwadratowy, ale średnio mieszczą się w przedziale 8-15 tys. zł/m2. Trochę taniej jest w okolicach „Zakopca”, za najtańsze lokale w rejonie Doliny Kościeliskiej zapłacić trzeba około 6,5 tys./zł. Inne popularne lokalizacje to Ustroń, Szczyrk i Wisła, z nieporównywalnie niższymi cenami – już za 7000 zł kupimy metr lokalu o wysokim standardzie, a ceny zaczynają się już od poniżej 5 tys. zł/m2. W Krynicy-Zdrój zapłacimy od 5500-7500 zł/m2, a na rynku wtórnym ceny zaczynają się już od 4 tys. zł/m2.

 

Jedną z nietypowych cech rynku mieszkań wakacyjnych jest fakt, że deweloperzy, nawet w obliczu braku popytu, nie są skłonni obniżać cen za metr kwadratowy inwestycji. Mieszkania wakacyjne nie mają zwykle zbyt dużego metrażu, nie przekraczają standardowo 50-60 m2, w związku z czym nie powinny być nazywane „apartamentami”, co nachalnie zdarza się w ofertach i reklamach (w jednej z ofert nazwano tak nawet lokal 14 metrowy!).

 

Inwestycja w mieszkania wakacyjne uważana jest za pewną i stabilną, szacuje się, że roczna stopa zwrotu wynosi od 6 do nawet 8 procent. Zainteresowanie ze strony turystów i wczasowiczów wciąż rośnie, przykładowo do Zakopanego przyjeżdża ich rocznie ponad dwa miliony. Prognozuje się, że także inne wakacyjne destynacje będą przyciągać coraz więcej chętnych, a jednocześnie praktycznie wszędzie występuje deficyt miejsc noclegowych. Rosną też koszty wynajmu – dobowe stawki w górskiej miejscowości wynoszą od 170-300 zł (poza sezonem) lub 250-500 zł (w sezonie)[1], a obłożenie wynosi około 50%. Należy jednak się liczyć z faktem, że inwestycja w aparthotel wymaga większych nakładów finansowych niż w „zwykłe” mieszkanie – analogiczne lokale w dużych polskich miastach są często tańsze! Aparthotel to termin, który powstał na potrzeby rynku nieruchomości wakacyjnych – jest to hybryda nowoczesnego mieszkania i hotelu. Cechy takiego lokalu mieszkalnego to m.in.: ładne widoki, atrakcyjna lokalizacja (przez cały rok), wykonanie pod klucz, zagospodarowanie otoczenia (np. ogród, strumyk), bliskość infrastruktury turystycznej (park wodny, basen, SPA itp.). Właściciel lokalu korzysta z niego okazjonalnie, przykładowo 2-3 tygodnie w roku, a w pozostałym czasie przeznacza go pod wynajem. W miejscowościach wypoczynkowych działają firmy, które za odpowiednią opłatą (20-30 % rocznych zysków) zajmują się zarządzaniem nieruchomością oraz pozyskiwaniem najemców.

 

Zgodnie z danymi zamieszczonymi w raporcie firmy doradczej CEE Property Group,  pod koniec 2010 roku rozpoczęto realizację około 30% więcej inwestycji w wakacyjnych lokalizacjach w porównaniu do roku 2008. Pod koniec ubiegłego roku zarejestrowano także zwiększenie się popytu. Ocenia się, że w 2011 roku ceny transakcyjne mogą się trochę obniżyć. Ogromna większość (ponad 80%) kupujących aparthotele ma zamiar przeznaczyć je na wynajem.

 

Zainteresowanie ze strony deweloperów jest spore, inwestycje powstają we wszystkich południowych województwach Polski z wyłączeniem województwa podkarpackiego.

Należy zaznaczyć, że podobnie rozwijają się wakacyjne rynki czeskie i słowackie, którymi interesują się również Polacy.

 

 


[1] Dane z początku roku 2011.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami z rynku pierwotnego,
polub nasz fanpage Mieszkaniowe Inspiracje

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Pola oznaczone gwiazdką * są obowiązkowe.

0 Komentarzy