Kwietniowe spowolnienie w budownictwie mieszkaniowym

Jarosław Jędrzyński
Jarosław Jędrzyński

Data publikacji: 22.05.2020, Data aktualizacji: 29.03.2022

3 minuty czytania

Średnia ocen 4/5 na podstawie 4 głosów

Budownictwo mieszkaniowe - kwiecień 2020
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane z rynku mieszkaniowego za kwiecień 2020. Sprawdź!

Najnowsza informacja GUS dotycząca wyników budownictwa mieszkaniowego w kwietniu oraz w okresie pierwszych czterech miesięcy bieżącego roku, ujawniła pierwsze efekty lockdown’u związanego z pandemią, na który inwestorzy i deweloperzy nie mieli wpływu. Jak nietrudno było przewidzieć, bieżące statystyki uległy zdecydowanemu osłabieniu. Pytanie, czy to stan przejściowy, czy też produkcja mieszkań na dłużej zagości na zdecydowanie niższych poziomach.

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:

  • jak pandemia wpłynęła na rynek nieruchomości
  • ile nowych mieszkań deweloperzy oddali do użytku od stycznia do kwietnia tego roku
  • budowę ile mieszkań rozpoczęto w tym okresie

Tradycyjnie już największą wagę z punktu widzenia bieżącej kondycji  rynkowej należy przypisać gusowskim statystykom prezentującym wolumen mieszkań, których budowę rozpoczęto. W tegorocznym kwietniu inwestorzy ogółem ruszyli z budową 13,6 tys. lokali. Jest to gorszy miesięczny wynik zarówno w relacji r/r jak i m/m, odpowiednio o 38 i ponad 27 proc. Z kolei ilość mieszkań, których budowę rozpoczęto ogółem (indywidualne, przeznaczone na sprzedaż, spółdzielcze oraz pozostałe) w pierwszych czterech miesiącach br., zamknęła się liczbą nieco ponad 66 tys., co oznacza regres względem wyniku osiągniętego w analogicznym okresie ub. roku o blisko 13 proc.

Dane dotyczące mieszkań oddanych do użytkowania oraz rozpoczętych w okresie styczeń - kwiecień 2020

Jeszcze większe osłabienie w wynikach budów rozpoczętych widać u deweloperów. Z wynikiem kwietniowym rzędu 6,2 tys. jednostek wypadli oni gorzej licząc rok do roku o 46 proc., i niewiele lepiej w relacji do miesiąca poprzedniego. Wynik za 4 pierwsze miesiące br. zanotował natomiast zjazd o 15 proc. Można więc mówić o kwietniowym tąpnięciu nowych inwestycji deweloperskich.

W ostatnich czasach, obok nowo rozpoczynanych budów, do najmocniejszych stron gusowskich danych sygnalnych budownictwa mieszkaniowego należały statystyki dotyczące nowych pozwoleń na budowę bądź zgłoszeń z projektem budowlanym. Coraz więcej wskazuje na to, że użyty w tym przypadku tryb przeszły jest jak najbardziej uzasadniony. Poziom 16,8 tys. decyzji administracyjnych z kwietnia oznacza spadek rok do roku rzędu blisko 27 proc. Jednak dzięki bardzo dobremu wynikowi pierwszego kwartału ogólna liczba pozwoleń od początku roku wynosi blisko 76 tys., co oznacza nieznaczny spadek w odniesieniu do analogicznego okresu 2019 r. zaledwie o 5 proc. Bardzo podobny regres stał się udziałem samych deweloperów, którzy na razie zgromadzili w okresie styczeń-kwiecień niewiele mniej pozwoleń niż przed rokiem. Pytanie jednak jak wyglądać będą najbliższe miesiące.  

Dane GUS - Ruch budowlany w obszarze budownictwa mieszkaniowego w Polsce

Źródło: Dane Głównego Urzędu Statystycznego, maj 2020 r.

Statystyki nowych pozwoleń na budowę są jak wiadomo podstawowym parametrem oceny potencjału popytowego rynku w przyszłych okresach przez deweloperów, a także najlepszym barometrem optymizmu inwestorów reprezentujących wszystkie formy budownictwa. Bieżące dane GUS wyraźnie więc sygnalizują perspektywę oczekiwanych trudności w utrzymaniu pozytywnych trendów rozwoju koniunktury pierwotnego segmentu mieszkaniówki w dłuższym terminie.

Jak się okazuje, perturbacje związane z zagrożeniem epidemicznym nie oszczędziły także danych, na których dotychczas można było niezawodnie polegać, czyli tych dotyczących mieszkań oddanych do użytkowania. Szczególnie słabo wypadli tu inwestorzy indywidualni, którzy w kwietniu oddali tylko 3,6 tys. mieszkań, czyli aż o prawie 38 proc. mniej rdr. Deweloperzy z kolei z wynikiem równym 10 tys. lokali wypadli dużo lepiej z regresem 15 proc. względem kwietnia ub. roku. W sumie od początku roku spadek lokali oddanych jest na razie symboliczny, trudno jednak przewidzieć, czy tak optymistyczny rezultat da się utrzymać w kolejnych miesiącach roku.

W sumie w kwietniu wolumen mieszkań oddanych do użytkowania był najsłabszy od połowy 2018 roku, mieszkań rozpoczętych od grudnia tego samego roku, natomiast podobnie słaby wynik nowych pozwoleń inwestorzy zanotowali ostatnio w styczniu 2017 roku. Kwestią otwartą pozostaje trwałość obserwowanego osłabienia koniunktury.

Statystyki inwestycyjne pierwotnego segmentu mieszkaniówki są bowiem wypadkową koniunktury sprzedażowej nowych mieszkań, a ta nie rokuje najlepiej, przynajmniej w perspektywie kilku najbliższych kwartałów. Za oczekiwanym spadkiem kontraktacji musi więc pójść ograniczenie produkcji mieszkań, którego skali na dziś dzień nie sposób oszacować.

 
Jarosław Jędrzyński
Jarosław Jędrzyński

Znany i ceniony analityk rynku nieruchomości, piszący m.in. dla portalu RynekPierwotny.pl. Jego artykuły i komentarze pojawiały się w czołowych mediach w Polsce.

Subskrybuj RynekPierwotny.pl w Google News

PODZIEL SIĘ:

KATEGORIE:

OCEŃ ARTYKUŁ:

1 Komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
  • Janusz

    Teraz czekamy na promocje i spadek cen, bezrobocie już idzie...

    25 maja 2020, 13:32

Artykuły powiązane

Regionalne

Rynek nieruchomości

Wiadomości

Wnętrza

Inne

Udostępnij
Twoja przeglądarka nie jest obsługiwana

Nowa odsłona RynkuPierwotnego została stworzona w oparciu o najnowsze technologie zapewniające szybsze działanie serwisu i maksymalne bezpieczeństwo. Niestety, Twoja aktualna przeglądarka nie wspiera tych technologii.

Sugerujemy pobranie najnowszej wersji jednej z poniższych wyszukiwarek: