Rekomendacja T - co trzeba wiedzieć?

Redakcja
Redakcja

Data publikacji: 13.10.2022, Data aktualizacji: 16.01.2023

5 minut czytania

Średnia ocen 5/5 na podstawie 4 głosów

Co to jest rekomendacja T?
Rekomendacja T opracowana przez Komisję Nadzoru Finansowego ma ogromne znaczenie w świecie finansów. Dlaczego? Czego dotyczy rekomendacja T i jak wpływa na branżę nieruchomości? Czytaj.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czym jest rekomendacja T i jakie były jej główne założenia,
  • jak jej wprowadzenie wpłynęło na sytuację kredytobiorców,
  • jakie były skutki wdrożenia rekomendacji T.

Na czym polega rekomendacja T?

Czym jest rekomendacja T? Rekomendacja T to dokument, który - podobnie jak inne rekomendacje KNF - miał na celu uregulowanie pewnych kwestii w sektorze bankowym. Nadrzędnym celem rekomendacji jest zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa sektora bankowego. Co istotne, zalecenia zawarte w rekomendacjach skierowanych do banków muszą być obowiązkowo wdrożone przez banki. Wszystkie rekomendacje KNF wydawane są na podstawie przepisów prawa bankowego.

Rekomendacja T została wydana przez KNF w celu wypracowania dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych. Celem KNF było wymuszenie na bankach stosowanie właściwych, bardziej odpowiedzialnych i ostrożnych praktyk w procesie badania zdolności kredytowej klientów, co miało z kolei poskutkować ograniczeniem liczby niespłacanych zobowiązań.

Pierwszą wersję rekomendacji T pierwotnie sformułowano już w 2010 r. Rok później została wprowadzona w życie. Obecnie obowiązuje już trzecia wersja rekomendacji T dla banków; w 2013 i 2018 r. miały miejsce nowelizacje rekomendacji T. Z jednej strony nowe zasady określające dobre praktyki w zakresie oceny zdolności kredytowej miały pomóc w obniżeniu ryzyka udzielania kredytów. Z drugiej jednak rekomendacja T miała jednocześnie wzmocnić ochronę interesów kredytobiorców.

Dlaczego KNF uznała, że wprowadzenie rekomendacji T jest niezbędne? Po kryzysie finansowym z 2008 r. konieczne stało się zaostrzenie polityki kredytowej prowadzonej przez banki. Przed rokiem 2010 banki udzielały bowiem kredytów hipotecznych bez wkładu własnego nawet na 100 proc. wartości nieruchomości. Co więcej - zdarzało się nawet, że banki udzielały kredytu mieszkaniowego w wysokości przekraczającej wartość kredytowanego mieszkania, domu czy działki.

Ze względu na rozluźnioną politykę kredytową wiele osób po wybuchu kryzysu popadło w kłopoty finansowe, nie mogąc jednocześnie dalej spłacać zaciągniętych zobowiązań. To w rezultacie prowadziło do zadłużenia wielu osób w okresie po wybuchu globalnego kryzysu finansowego.

Zgodnie z pierwszą wersją rekomendacji T KNF żądała od banków, by do wyliczania przez banki zdolności kredytowej potencjalnych klientów stosować wskaźnik DTI, który wyrażał stosunek wszystkich zobowiązań kredytobiorcy do jego dochodów.

Udzielanie zobowiązań miało być możliwe jedynie w sytuacji, gdy wysokość zobowiązań klienta nie przekraczała 50-65 proc. jego dochodu netto. Należy przy tym rozróżnić, że udzielenie zobowiązania w wypadku, gdy raty kredytów klienta nie przekraczały 50 proc. dochodu było możliwe, jeśli klient zarabiał mniej niż przeciętne miesięczne wynagrodzenie. Jeśli jego dochód był wyższy, wyższy mógł być również stosunek zobowiązania do dochodu.

Dopiero po 2013 r., gdy KNF przygotowała nowelizację rekomendacji, banki mogły określać wskaźnik DTI indywidualnie.

na czym polega rekomendacja T

Na czym polega rekomendacja U? Przeczytaj

Założenia rekomendacji T

Zgodnie z założeniami rekomendacji T banki mogły jednak stosować uproszczoną procedurę oceny zdolności kredytowej klientów, ale tylko w określonych sytuacjach, gdy:

  • klient chciał zaciągnąć kredyt lub pożyczkę ratalną w wysokości nieprzekraczającej wartości 4-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw,
  • klient korzystał z usług danego banku od co najmniej 6 miesięcy, a zaciągane zobowiązanie nie przekraczało wartości 6-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia,
  • klient korzystał z usług danego banku od co najmniej 6 miesięcy, a zaciągane zobowiązanie nie przekraczało wartości 12-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Oprócz tego uproszczona procedura oceny zdolności kredytowej mogła zostać zastosowana w przypadku pozostałych osób, które chciały zaciągnąć kredyt o wartości nieprzekraczającej kwoty przeciętnej miesięcznej pensji.

W treści rekomendacji T znalazły się również wytyczne zalecające bankom korzystanie z baz danych biur informacji gospodarczej i kredytowej (czyli BIG i BIK).

KNF szybko dostrzegła jednak, że niektóre założenia rekomendacji T wprowadzonej w życie w 2011 r. okazały się zbyt restrykcyjne dla banków. Chodziło przede wszystkim o poziom wskaźnika DTI; nowelizacja z 2013 r. zniosła wymóg stosowania wskaźnika w wysokości określonej wcześniej przez KNF. Od tamtej pory banki mogły samodzielnie decydować o tym, jaki stosunek zobowiązań do dochodów klienta jest dopuszczalny przy udzielaniu kredytu lub pożyczki.

Rekomendacja T dotycząca oceny zdolności kredytowej klientów przez banki została ponownie znowelizowana i zaczęła obowiązywać od 14 września 2018 r. Modyfikacji uległ jednak tylko jeden zapis - punkt 19.3, który odnosił się do kwestii informowania kredytobiorcy o ryzyku wynikającym z niekorzystnej zmiany kursu walut.

założenia rekomendacji T

Czym jest rekomendacja S? Przeczytaj

Jak rekomendacja T wpłynęła na rynek?

Jak można się domyślać, pierwotna wersja dokumentu KNF, który zaczął obowiązywać w 2011 r., mocno wpłynęła na rynek kredytowy, powodując jego mocne zahamowanie. Banki nie mogły już udzielać kredytów na takich samych zasadach jak wcześniej, a zdolność kredytowa klientów gwałtownie zmalała.

Ograniczenie zdolności kredytowej nastąpiło nie tylko na skutek rygorystycznego poziomu wskaźnika DTI, ale również - konieczności weryfikowania informacji o potencjalnym kredytobiorcy w BIK i BIG. To spowodowało z kolei, że osoby chcące zaciągnąć zobowiązanie zwracały się do firm pożyczkowych, które nie były objęte stworzoną przez KNF rekomendacją. W rezultacie rynek kredytowy mocno ucierpiał ze względu na znaczący spadek liczby nowych zobowiązań.

Klienci natomiast zaczęli wybierać bardziej ryzykowne dla nich rozwiązanie w postaci wysokooprocentowanych pożyczek w firmach pożyczkowych. Z tego właśnie powodu KNF postanowiła ostatecznie złagodzić nieco założenia rekomendacji T - i to już w 2013 r.

Należy jednocześnie pamiętać, że wprawdzie rekomendacja T kojarzy się głównie z wymuszonym na bankach zaostrzeniem polityki kredytowej, ale jednocześnie umożliwiała stosowanie uproszczonej procedury oceny zdolności kredytowej w niektórych wypadkach. Uproszczona ocena była korzystnym rozwiązaniem dla klientów chcących pożyczyć mniejsze kwoty, ponieważ skracała czas oczekiwania na decyzję banku.

Co ciekawe, rekomendacja T bywa mylona z innymi rekomendacjami dotyczącymi udzielania przez banki kredytów hipotecznych i gotówkowych. Dotyczy to m.in. rekomendacji S, która wprowadziła formalne wytyczne dotyczące posiadania przez klienta odpowiedniego wkładu własnego.

Początkowo, po wejściu w życie nowelizacji rekomendacji S w 2014 r., klienci musieli dysponować co najmniej 5-procentowym wkładem własnym, by bank mógł udzielić im kredytu. Później poziom minimalnego wkładu własnego został podniesiony do poziomu 20 proc. Obecnie niektóre banki umożliwiają zaciąganie zobowiązań przy niższym wkładzie własnym, ale pod warunkiem ubezpieczenia niskiego wkładu.

W kwestii wkładu własnego rekomendacja T wymuszała natomiast udzielanie przez banki wyłącznie zobowiązań o odpowiednim wskaźniku LtV, który określa stosunek kwoty pożyczki do wartości zabezpieczenia. Od banku jednak zależało, jaki wskaźnik LtV jest wymagany do udzielenia kredytu. W praktyce jednak - choć nie wprost - wymóg posiadania przez klienta wkładu własnego był wprowadzony już wtedy.

jak rekomendacja T wpłynęła na rynek

Podsumowanie

Rekomendacja KNF dla banków z 2010 r. (z późniejszymi nowelizacjami) wywołała znaczące zmiany na rynku kredytowym. Obowiązki banków w zakresie procesu oceny zdolności kredytowej zostały rozszerzone o wymóg stosowania wskaźnika DTI, sprawdzania informacji zgromadzonych w BIK i BIG oraz informowania klientów o kosztach obsługi ekspozycji kredytowej, jeśli dojdzie do niekorzystnej zmiany kursu walutowego. Zdolność kredytowa klientów gwałtownie spadła, w wyniku czego więcej osób zwracało się do firm pożyczkowych, których rekomendacja nie obejmowała.

Redakcja
Redakcja

Redakcja portalu RynekPierwotny.pl dba o to, by treści ułatwiły Ci proces poszukiwań nowego mieszkania i pomogły po zakupie.

Subskrybuj RynekPierwotny.pl w Google News

PODZIEL SIĘ:

OCEŃ ARTYKUŁ:

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

    Artykuły powiązane

    Regionalne

    Rynek nieruchomości

    Wiadomości

    Wnętrza

    Inne

    Udostępnij
    Twoja przeglądarka nie jest obsługiwana

    Nowa odsłona RynkuPierwotnego została stworzona w oparciu o najnowsze technologie zapewniające szybsze działanie serwisu i maksymalne bezpieczeństwo. Niestety, Twoja aktualna przeglądarka nie wspiera tych technologii.

    Sugerujemy pobranie najnowszej wersji jednej z poniższych wyszukiwarek: