Wiadomości mieszkaniowe

Redakcja

Wiadomości - Nieruchomości - Biuro prasowe

Oddaj swój głos!

O preferencjach nabywców słów kilka

Preferencje, choć czysto subiektywne, są czynnikiem aktywnie kształtującym sytuację na rynku nieruchomości. Wpływają na dynamikę sprzedaży, specyfikę ofert oraz wyznaczają nowe standardy i trendy. Będąc wyzwaniem dla deweloperów, preferencje stanowią jednocześnie jeden z biegunów wyboru nieruchomości jako proste i trudne pytanie wobec nabywcy: czego oczekuję?

O preferencjach nabywców słów kilka


Jak duże i za ile, czyli metraż i cena


Szacuje się, że zdecydowana większość nabywców jest zainteresowana zakupem nieruchomości mieszkaniowej maksymalnie do 500 000 złotych. Jednocześnie wciąż nie maleje zainteresowanie starym budownictwem, które nadal silnie konkuruje z rynkiem pierwotnym. Większość nabywców w sytuacji wyboru preferuje rynek wtórny, o ile wariant ten wiąże się z większym metrażem lub bliższą lokalizacją. Dysproporcje cenowe między rynkiem pierwotnym i wtórnym mają swoje przełożenie m.in. na kryterium wieku, a te z kolei na wielkość wybieranej nieruchomości. Młodzi nabywcy, nierzadko single, skupiają się na aktualnej sytuacji, znacznie częściej decydują sie na małe, jedno- lub co najwyżej dwupokojowe mieszkania. Wynika to z doraźnego podejścia do potrzeb, które w porównaniu z pełnoformatową rodziną są w dużej mierze ograniczone i nie wiążą się z koniecznością dalekobieżnego planowania.

 

 

Mieszkać u siebie, czyli gdzie?


W przypadku lokalizacji wiek również odgrywa widoczny wpływ. Młodzi, w szczególności single, prócz tego, że decydują się na dużo mniejsze lokum, to wykazują tendencję do preferowania nieruchomości położonych możliwie jak najbliżej centrum. Młody nabywca, chcący w pełni uczestniczyć w życiu miasta, stawiający na bliskość do miejsca pracy, uczelni, czy nienormowany dostęp do rozyrwki i kultury jest w stanie zdecydować się na mieszkanie w nieco niższym standardzie, o ile będzie ono zlokalizowane w śródmieściu, a najlepiej w ścisłym centrum.

 

Inaczej sprawa wygląda wśród starszej grupy nabywców. Ci, kierując się najczęściej dobrem rodziny, bądź chęcią jej powiększenia, są w stanie nie tylko zrezygnować z lokalizacji w centrum na rzecz standardu i metrażu za tę samą lub niższą cenę, lecz wręcz wykazują tendencję do świadomego poszukiwania docelowego lokum na obrzeżach aglomeracji lub w strefie podmiejskiej. Sytuacja ta wydaje się mieć związek nie tylko z dużo bardziej stabilną sytuacją matrymonialną i materialną, ale również ze statecznością zawodową. Skłonność do świadomej decyzji o zamieszkaniu w odległych lokalizacjach jest coraz bardziej wyraźna już u młodych, świeżo zalegalizowanych małżeństw. Bliskość ultra-kompleksowych centrów handlowych typu retail park, czy retail village – położonych najczęściej w strefach oddalonych od centrum lub na obrzeżach miast - wydaje się być dodatkowym atutem dla wszystkich, którzy decydują się na nowe budownictwo w dalszych dzielnicach i pod miastem.

 

Warto podkreślić, że wciąż zwiększa się grupa użytkowników, podejmujących decyzję o kupnie lub budowie domu, dla których bliskie sąsiedztwo podmiejskich "handlowo-rozrywkowych goliatów" to ważny argument.

 

 

Starocie, klimat i cała reszta, czyli o prestiżu


Okazuje się, że wszechobecna moda i potoczne określenia jak "lajfstajl", czy "dizajn", które symbolicznie oddają tendencję do bycia nowoczesnym i pogodzonym ze współczesnością, zagościły na dobre także na rynku nieruchomości. Mocno zauważalne dążenie do spełniania lajfstajlowych i dizajnerskich potrzeb – dodajmy, że nie zawsze praktycznych – dotyczy przede wszystkim młodszej grupy nabywców oraz nieruchomości zlokalizowanych w centrum miasta. Za nowocześnie, modnie i niekonwencjonalnie urządzone mieszkanie w centrum miasta lub na "starówce" co bardziej zamożni nabywcy są w stanie słono dopłacić. Koszy wynajmu niektórych z tego typu mieszkań potrafi sięgnąć 6-7 tys. zł. Kwestia kupna wygląda nierzadko niewiele lepiej.

 

Moda na "oldschool" i "retro" oraz inne postmodernistyczne trendy na rynku nieruchomości przyczyniły się także do wzmożonej rewitalizacji starego, zabytkowego budownictwa. Kamienice, które jeszcze nie tak dawno temu kojarzyły się przede wszystkim z niższym standardem, wersją budżetową lokum, czy zaniedbanym reliktem budownictwa z począrtku wieku, od dłuższego czasu są na topie i to nie tylko wśród prywatnych nabywców. W tej chwili w pełni odrestaurowana pod okiem konserwatora zabytków kamienica z równym powodzeniem zainteresuje indywidualnego nabywcę, dla tórego prestiż i luksus stanowią bezwzględną wartość, jak również trafi w preferencje krajowych i zagranicznych koncernów, poszukujących nowoczesnej powierzchni biurowej.

 

 

Obecna, bardzo dynamiczna sytuacja na rynku nieruchomości jasno pokazuje, że potencjalny nabywca to konsument coraz mocniej świadomy swoich potrzeb, gotowy wydawać pieniądze na ich zaspokojenie, ostrożnie, lecz chętnie inwestujący. Zmieniające się stopniowo preferencje nabywcy to czynnik współwarunkujący i weryfikujący rynek nieruchomości – czynnik, z którym deweloperzy coraz bardziej się liczą.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami z rynku pierwotnego,
polub nasz fanpage Mieszkaniowe Inspiracje

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Pola oznaczone gwiazdką * są obowiązkowe.

0 Komentarzy