Wiadomości mieszkaniowe

Witold Żółtek - MarketingDewelopera.pl

Witold Żółtek - MarketingDewelopera.pl

Blog

22 stycznia 2018

Oddaj swój głos!

Średnia ocen 5/5 na podstawie 1 głosów

Ewolucja modelu biznesowego rynku deweloperskiego.

Z każdym rokiem rynek budownictwa mieszkaniowego przechodzi mniejsze lub większe zmiany. W przeciągu minionych 10-15 lat byliśmy świadkami dynamicznej zmiany modelu biznesowego i strategii działania poszczególnych przedsiębiorców z branży.

Ewolucja modelu biznesowego rynku deweloperskiego.

Kilkanaście lat temu najskuteczniejszym modelem biznesowym było działanie w oparciu o własne zasoby i środki produkcji. Większość przedsiębiorstw posiadała własne zasoby pracownicze, dosyć skromny park maszyn, nierzadko własną hurtownię materiałów budowlanych, dzięki której materiały były kupowane w niższej cenie i z dodatkowymi rabatami.

Dodatkową korzyścią z tego modelu była dywersyfikacja portfela przychodowego z działalności okołodeweloperskiej.  Taki model miał zasadniczą słabość, ponieważ był odpowiedzialny za generowanie sporych kosztów dodatkowych, które wynikały  z konieczności posiadania chronionego parku maszyn, własnej kadrowej, działu księgowości, etc.

Około roku 2007 nastąpiła spora zmiana i cześć firm budowlanych zrezygnowała z modelu własnej realizacji kontraktów, na rzecz wyboru generalnego wykonawcy lub wykonawców branżowych na poszczególnych etapach inwestycji. Taki model spowodował przesunięcie całej kadry pracowniczej do firm wykonawczych.

Odeszły koszty, konieczność posiadania sprzętu, a deweloperzy mogli skupić się na sprzedaży mieszkań i nadzorze inwestorskim całego procesu. Nie wszyscy zmienili model i jak pokazuje dzisiejszy rynek, mieli rację. Dziś nie jest już problemem posiadanie drogiego sprzętu budowlanego, a raczej ludzi którzy go obsłużą.

Kluczowym zasobem w procesie budowlanym stał się wykwalifikowany pracownik. Spadek bezrobocia do najniższego, notowanego poziomu spowodował wzrost presji na wynagrodzenia, a stały odpływ fachowców na zachodnią część kontynentu spowodował, że na jednego murarza przypada 2 - 3 pomocników. W przypadku wykończeniowców i brukarzy jest jeszcze gorzej. Wykwalifikowane ekipy wykończeniowe i brukarskie są rozchwytywane i kontraktowane niekiedy na 2 lata do przodu.  Dziurę na rynku pracy przez jakiś czas uzupełniały kadry ze wschodu, ale po liberalizacji przepisów dotyczących zatrudnienia jest coraz mniej chętnych.

Deweloperzy, którzy kilka lat temu postawili na zatrzymanie swojej kadry, mają podobne problemy, ale na zdecydowanie mniejszą skalę. Jak widać , inwestycja w pracownika, zwłaszcza w momentach dużych zmian na rynku była i jest inwestycją opłacalną.

Warto zastanowić się jak w dobie rekordowej ilości rozpoczętych inwestycji i przy dużych brakach kadrowych, uda się zrealizować wszystkie inwestycje w deklarowanych terminach. Jeżeli tendencja  ta się utrzyma, to według mnie opóźnienia w realizacjach inwestycji sięgną co najmniej 3-6 miesięcy na kluczowych rynkach mieszkaniowych.        

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami z rynku pierwotnego,
polub nasz fanpage Mieszkaniowe Inspiracje

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Pola oznaczone gwiazdką * są obowiązkowe.

0 Komentarzy