We Wrocławiu od 2016 r. mieszkania wzrosły średnio o 500 zł za metr. Dlaczego?

Bartosz Moch
Bartosz Moch

Data publikacji: 08.03.2018, Data aktualizacji: 18.08.2021

Średnia ocen 4/5 na podstawie 15 głosów

We Wrocławiu od 2016 r. mieszkania wzrosły średnio o 500 zł za metr. Dlaczego?
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat ceny na rynku pierwotnym we Wrocławiu wzrosły o kilkaset złotych. Powodów takiego stanu jest przynajmniej kilka. Nie da się ukryć, że w stolicy Dolnego Śląska żyje się coraz lepiej, a to… kosztuje.

Wrocław od wielu lat jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się miast w Polsce. Rozwój w wielu dziedzinach życia powoduje, że w stolicy Dolnego Śląska chce mieszkać coraz więcej osób. To przekłada się na zainteresowanie zakupem lub wynajmem mieszkań, na czym bezpośrednio korzysta cały rynek nieruchomości. Jest to jedna z wielu przyczyn, przez które mieszkania w największym mieście województwa dolnośląskiego, z roku na rok, są coraz droższe.

Ceny rosną stale od lat

Zgodnie z danymi NBP średnie ceny transakcyjne mieszkań na rynku pierwotnym we Wrocławiu wzrosły w ciągu ostatnich dwóch lat o 404 zł – z 6029 w I kwartale 2016 r. do 6433 zł w III kwartale 2017 r., zaś na rynku wtórnym z 5216 do 5764 zł (wzrost o 548 zł).

Podobne tendencje wzrostowe wynikają z danych portalu RynekPierwotny.pl. Średnia cena za metr kwadratowy na początku 2016 r. wśród ofert z Wrocławia na portalu wynosiła 6090 zł, natomiast pod koniec 2017 r. było to już 6510 zł za metr kwadratowy. Ceny w ciągu niespełna dwóch lat wzrosły więc o 420 zł.

 

Mieszkania kupowane pod wynajem

Na rosnące ceny we Wrocławiu wpływ ma wiele czynników. Jednym z nich jest rosnąca pozycja miasta nie tylko w Polsce, ale również w Europie. Wrocław jawi się bowiem, jako wielki wygrany transformacji ustrojowej, stolica zamożnego regionu i świetna lokalizacja w centrum Europy. Miasto w 2016 r. dzierżyło tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, w 2017 r. organizowało największą imprezę sportową w Polsce – The World Games 2017, a wreszcie przed miesiącem zdobyło prestiżowy tytuł – European Best Destination 2018. To wszystko przekłada się na rozpoznawalność i coraz większe zainteresowanie wśród potencjalnych mieszkańców stolicy Dolnego Śląska.

Wrocław to również typowe tradycyjne miasto akademickie, w którym duża liczba zakupów mieszkań to inwestycje pod wynajem dla studentów. Nie bez znaczenia w tym względzie jest również napływ ludności ze Wschodu. Według różnych szacunków we Wrocławiu mieszka już pomiędzy 70 a 100 tys. Ukraińców. Poza tym stolica Dolnego Śląska to centrum biznesowe, do którego systematycznie napływa kadra utalentowanych pracowników z sektora IT, logistyki czy finansów.

– Większość specjalistów z branży IT, nowych technologii czy z logistycznej zarabia przyzwoicie i stać ich na zakup mieszkania. Kolejnych pracowników „eksportujemy” z zagranicy, także z tak egzotycznych krajów, jak np. Indie. To wszystko powoduje, że nabyciem nieruchomości we Wrocławiu zainteresowani są nie tylko młodzi zdolni studenci z Polski, ale również obcokrajowcy i rynek systematycznie się powiększa – tłumaczy Marta Mikulska z JOT-BE Nieruchomości.

Podsumowując, olbrzymia ilość mieszkań we Wrocławiu kupowana jest z myślą o późniejszym wynajmie, co nie dziwi, bo nabywców nie brakuje. Inwestycja w nieruchomości to, przy wciąż utrzymujących się na niskim poziomie stopach procentowych i przekładających się na to niewielkich zyskach z lokat, najpewniejsza lokata kapitału. M.in. dlatego ponad 60% transakcji na wrocławskim rynku odbywa się za gotówkę, bez wsparcia kredytów.

kamienice we WrocławiuCoraz lepsza sytuacja gospodarcza

Na wzrost cen mieszkań w ostatnich dwóch latach wpływ mają także bardzo dobre wyniki gospodarcze Wrocławia. Na przestrzeni ostatnich lat PKB w mieście wzrosło o ok. 50%. Świadczy to o tym, że stolica Dolnego Śląska jest drugim, po Warszawie, najszybciej rozwijającym się polskim miastem.

W świeżo zaprezentowanym sprawozdaniu z wykonania budżetu za ubiegły rok władze miasta poinformowały, iż drugi rok z rzędu w miejskiej kasie znajduje się nadwyżka budżetowa, czyli dochody miasta są wyższe od wydatków. To pokazuje stabilność rozwoju całej aglomeracji wrocławskiej.

Jednocześnie we Wrocławiu stosunkowo łatwo znaleźć nową pracę. Pod koniec 2017 r. bezrobocie  w mieście wynosiło jedynie 2,2%. Spadające bezrobocie idzie w parze z rosnącym średnim wynagrodzeniem - przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2017 r. kształtowało się na poziomie ponad 5 tys. złotych.

Dodatkowo na wzrost cen mieszkań w ostatnich latach wpłynął również program „Mieszkanie dla młodych”. Z rządowych dopłat do kredytów „MdM” będzie można skorzystać jeszcze tylko w 2018 roku.

Rosną ceny gruntów

W przypadku rynku pierwotnego wpływ na wzrost cen mieszkań ma także wzrost cen gruntów pod zabudowę wielorodzinną. Z raportu NBP z 2017 r. wynika bowiem, że ceny działek sprzedawanych przez prywatnych właścicieli kształtowały się od 385 zł za mkw. na znajdujących się na zachodnich obrzeżach miasta Stabłowicach, do aż 1187 zł na Krzykach.

Innym istotnym powodem podwyżek cen nowych mieszkań są rosnące koszty, jakie deweloperzy ponoszą podczas budowy. Systematycznie zwiększają się bowiem stawki wynagrodzeń dla pracowników, rosną również koszty materiałów budowlanych. Dodatkowo coraz większe wymagania, zarówno pod względem wykończenia budynku, jak i jego architektury oraz otoczenia i samej inwestycji, mają klienci, którzy mogą przebierać w ofertach i są coraz bardziej świadomi tego, w jakich warunkach chcą mieszkać i żyć.

Mimo to deweloperzy starają się wycisnąć z dobrej koniunktury na rynku tyle, ile tylko mogą. Liczba pozwoleń na budowę uzyskana przez nich we Wrocławiu wzrosła w drugim kwartale 2017 roku o 95% w stosunku do sytuacji z roku poprzedniego. Rosnąca podaż nie wpływa jednak na zmniejszenie cen, gdyż cały czas rośnie także popyt.

Wrocław w pewnym sensie staje się więc ofiarą swojego sukcesu. Rosnąca pozycja miasta oraz coraz większe możliwości dla jego mieszkańców, idą w parze z najwyższymi cenami mieszkań od wielu lat. W stolicy Dolnego Śląska wciąż znajdziemy mieszkanie na rynku pierwotnym w relatywnie niższej cenie, niż w Warszawie, Krakowie czy nawet w Gdańsku. W ostatnich latach miasto cechuje jednak największa dynamika wzrostu cen w Polsce. I póki co, nic nie wskazuje na to, że ten trend szybko się odwróci.

Bartosz Moch
Bartosz Moch

Absolwent Wydziału Prawa Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od blisko 10-ciu lat rozwija swoją dziennikarską pasję. W latach 2016-2017 dziennikarz działu miejskiego Gazety Wrocławskiej, odpowiadający m.in. za tematykę mieszkaniową i inwestycyjną w stolicy Dolnego Śląska. Obecnie redaktor oficjalnego portalu miasta - www.wroclaw.pl.

Subskrybuj RynekPierwotny.pl w Google News

PODZIEL SIĘ:

KATEGORIE:

OCEŃ ARTYKUŁ:

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

    Artykuły powiązane

    Regionalne

    Rynek nieruchomości

    Wiadomości

    Wnętrza

    Inne

    Udostępnij
    Twoja przeglądarka nie jest obsługiwana

    Nowa odsłona RynkuPierwotnego została stworzona w oparciu o najnowsze technologie zapewniające szybsze działanie serwisu i maksymalne bezpieczeństwo. Niestety, Twoja aktualna przeglądarka nie wspiera tych technologii.

    Sugerujemy pobranie najnowszej wersji jednej z poniższych wyszukiwarek: