Wiadomości mieszkaniowe

Andrzej Prajsnar

Andrzej Prajsnar

Nieruchomości - Wiadomości - Finanse

30 września 2015

Oddaj swój głos!

W którym mieście mieszka się najwygodniej?

Na portalu RynekPierwotny.pl i kilku współpracujących serwisach (np. Forsal.pl, Interia.pl), niedawno ukazał się mój tekst dotyczący deficytu mieszkaniowego (przeczytaj ten artykuł). Informacje zaprezentowane w mojej analizie wskazują, że na 1000 Polaków obecnie przypada około 360 mieszkań. Ten wynik jest znacznie gorszy od wartości odnotowanej w Czechach (450 lokali i domów na 1000 mieszkańców). Polskę jeszcze trudniej porównywać z takimi krajami, jak np. Austria (wynik: 500) oraz Francja (wynik: 524). Na szczęście, w miastach wojewódzkich sytuacja przedstawia się nieco lepiej ...

W którym mieście mieszka się najwygodniej?

Monografia miast, którą Narodowy Bank Polski dołącza do rocznego raportu o „mieszkaniówce”, jest bardzo cennym źródłem informacji. Wspomniana monografia zawiera między innymi dane o łącznej liczbie mieszkań w poszczególnych miastach wojewódzkich (patrz poniższy wykres). Pod względem wielkości zasobu mieszkaniowego, bezkonkurencyjna jest oczywiście Warszawa. Na terenie stolicy obecnie znajduje się około 900 000 mieszkań. W ujęciu statystycznym ta kategoria obejmuje zarówno lokale mieszkalne jak i domy.   

Stolica przoduje również pod względem liczby mieszkań na 1000 osób. Dane Narodowego Banku Polskiego wskazują, że w 2014 r. na 1000 warszawiaków przypadało 519 lokali oraz domów. Ten wynik jest zbliżony do zachodnioeuropejskich standardów i znacznie przekracza średnia obliczoną dla 16 miast wojewódzkich (442). Statystyczna przewaga stolicy wynika nie tylko z dużego zasobu mieszkaniowego. Spore znaczenie ma także fakt, że warszawskie gospodarstwa domowe są mało liczne (średnio: 2,18 osoby).

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych NBP

Ciekawe informacje zawiera również poniższa tabela. Dzięki niej można dowiedzieć się, że dobrą relację między liczbą mieszkań i mieszkańców (496), odnotowano także w Łodzi. Ten wynik jest związany z demograficznym regresem wspomnianego miasta. Spadek liczby mieszkańców Łodzi w połączeniu ze wzrostem zasobu mieszkaniowego, wpływa na porównywane statystyki. Interesujący jest też przypadek Rzeszowa. W stolicy województwa podkarpackiego, na 1000 mieszkańców przypada tylko 386 mieszkań. Tak niski wynik wskazuje, że zasób mieszkaniowy nie nadąża za rozwojem demograficznym i ekonomicznym miasta. Warto pamiętać, że w 1980 roku, miasto położone nad Wisłokiem liczyło około 120 000 mieszkańców. Obecnie w Rzeszowie mieszka już ponad 185 000 ludzi. Na szczęście, lokalni deweloperzy zaczynają budować coraz więcej lokali (zobacz mój poprzedni wpis na blogu).   

 

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych NBP

Prócz liczby mieszkań w przeliczeniu na 1000 osób, istotne są również takie wskaźniki, jak przeciętna powierzchnia użytkowa lokum oraz średni metraż na jedną osobę (patrz powyższe zestawienie). Ze względu na słabą dostępność cenową metrażu, mieszkańcy takich miast jak Warszawa i Kraków posiadają raczej niewielkie lokale. We Wrocławiu sytuacja prezentuje się najlepiej (średnia powierzchnia mieszkania: 70,5 mkw.). Statystyczny wrocławianin ma do dyspozycji metraż (32,9 mkw.), który jest znacznie większy od średniej wartości dla wszystkich miast wojewódzkich (27,1 mkw.). Dobry wynik Warszawy (30,5 mkw.) wynika z niewielkiej liczności tamtejszych gospodarstw domowych.

Co ciekawe, najmniejszym mieszkaniem (53,8 mkw.), dysponuje statystyczny łodzianin. W stolicy województwa łódzkiego, cenowa dostępność mieszkań jest bardzo dobra w porównaniu z Warszawą lub Krakowem. Trzeba jednak pamiętać, że wiele starszych mieszkań zbudowano z myślą o pracownikach fabryk włókienniczych. W starym zasobie mieszkaniowym nie brakuje wielu małych i niekomfortowych lokali, które skutecznie zaniżają średni poziom metrażu.

Najmniejszą powierzchnią mieszkań w przeliczeniu na osobę (23,8 mkw.), wyróżnia się Bydgoszcz. Liczba lokali i domów w stolicy Kujaw jest znacznie mniejsza od średniej (411 mieszkań na 1000 mieszkańców). Powierzchnię przypadającą na mieszkańca dodatkowo obniża relatywnie duża liczba osób w przeciętnym gospodarstwie domowym (2,48). Wzrost dostępności cenowej metrażu, w połączeniu z problemami demograficznymi Bydgoszczy powinien zmniejszyć zatłoczenie mieszkań. Byłoby jednak znacznie lepiej, gdyby poprawa następowała bez udziału tego drugiego czynnika.  

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami z rynku pierwotnego,
polub nasz fanpage Mieszkaniowe Inspiracje

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Pola oznaczone gwiazdką * są obowiązkowe.

0 Komentarzy