Wiadomości mieszkaniowe

Andrzej Kulej

Wiadomości - Szczecin - Nieruchomości

10 stycznia 2012

Oddaj swój głos!

Poznań: udany koniec roku

Niepewność sytuacji na rynku wywołała strach wśród klientów i wzrost sprzedaży mieszkań w ostatnim kwartale 2011 r. Dlatego większość poznańskich deweloperów może zaliczyć minione 12 miesięcy do udanych. Średnia cena mkw. nieznacznie spadała i pod koniec roku oscylowała wokół 6 tys. złotych.

Poznań: udany koniec roku


Rok 2011 zapowiadał się źle. Eksperci i analitycy straszyli kryzysem, ograniczeniem wzrostu PKB i rosnącym bezrobociem. Odbiło się to oczywiście także na branży budowlanej. Większość deweloperów zastanawiała się, czy nie wstrzymać planowanych budów i nie skupić się jedynie na inwestycjach, których nie można już zatrzymać. Obniżyli plany sprzedażowe. Duża podaż mieszkań spowodowała nieznaczny spadek cen – analitycy oceniają, że w Poznaniu mieszkania staniały o około 3 proc. i obecnie średnia cena mkw. oscyluje wokół 6 tys. zł. Na szczęście pod koniec roku nastroje zdecydowanie się poprawiły. Paradoksalnie sprawił to strach przed przyszłorocznymi  zmianami i gorszymi warunkami zaciągania kredytów (nawet około 80 – 90 proc. kupujących mieszkania posiłkuje się kredytem). Dlatego klienci tłumnie ruszyli do biur sprzedaży.


– Ten rok był lepszy niż się spodziewaliśmy. Szczególnie dobra była dla nas końcówka roku. Od listopada sprzedaliśmy aż 35 mieszkań. Takie zainteresowanie kupujących spowodowane było głównie obawami odnośnie tego, co będzie się działo w przyszłym roku – wyjaśnia Hanna Wojtkowiak z GGW Development. – Niepokój klientów budzi przede wszystkim zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów, stąd szybko podejmowane decyzje w 2011 r.


Podobnie wypowiadają się także inni deweloperzy. – Dla nas miniony rok był lepszy niż poprzedni – zapewnia Agnieszka Lewandowska z działu sprzedaży firmy Wechta. – Najlepszym argumentem dla kupujących była cena i obawa przed zmianami w procedurach udzielania kredytów przez banki. Szczególnie groźna wydaje się rekomendacja „F”, która ograniczy okres kredytowania do 25 lat, więc podniesie wysokość rat i obniży zdolność kredytową. Poza tym już tylko nieliczne banki udzielają zdecydowanie korzystniejszych kredytów we frankach i euro.


Pomogły przeceny


Cześć poznańskich deweloperów pod koniec roku zdecydowała się na obniżki cen. Był to strzał w dziesiątkę, bo rabaty pomogły podejmować decyzje niezdecydowanym. Dlatego większość firm, które przeceniły nieruchomości, odnotowało znaczny wzrost poziomu sprzedaży.


– Niektóre lokalizacje, szczególnie te najbardziej atrakcyjne nie potrzebowały przecen, ale dla tych  mniej popularnych to był konieczny krok – twierdzi pracownik działu sprzedaży jednej z poznańskich firm deweloperskich. – Zdecydowaliśmy się na rabaty, żeby nie zamrażać pieniędzy potrzebnych na nowe inwestycje. Lepiej zarobić mniej niż czekać miesiącami na klientów. Koledzy z innych firm, których spotykam np. na targach, mają problemy ze sprzedażą i kończą rok w gorszych nastrojach.


Małe i tanie


Mimo przetasowań na rynku, nadal nie zmieniają się preferencje kupujących. Ciągle najbardziej poszukiwane są małe mieszkania – do około 50 mkw., najlepiej dwupokojowe. Jak mówi Hanna Wojtkowiak, około 80 procent kupujących mieszkania w zrealizowanej już inwestycji „Słoneczny Zakątek” to ludzie młodzi z rocznika '85. – Tacy klienci poszukiwali głównie małych mieszkań: kawalerek i dwupokojowych i tu bardzo dobrze trafiliśmy ze swoją ofertą – twierdzi Hanna Wojtkowiak. – Zdarzają się oczywiście klienci starsi, którzy zdecydowali się na zmianę mieszkania z wielkiej płyty na nowoczesne lokale w atrakcyjnych lokalizacjach.


Agnieszka Lewandowska zwraca uwagę na rosnące zróżnicowanie popytu. – W swojej ofercie mam mieszkania w podpoznańskich miejscowościach, których cena waha się między 4 a 5 tys. zł za mkw., ale także apartamenty za 10,2 tys. zł za mkw. i obie oferty znajdują nabywców – przekonuje specjalistka z Wechty .– Na rynku jest miejsce na różne rodzaje budownictwa.


Przyszły rok będzie...


Podobnie jak na początku 2011 r., także w 2012 eksperci nie mają dla nas dobrych wieści: nie widać końca kryzysu, prognozowane jest dalsze ograniczenie wzrostu PKB i rosnąca stopa bezrobocia.


– Na rynku jest duża podaż mieszkań, a w 2012 r. do sprzedaży trafią nowe mieszkania, których budowa rozpoczęła się dwa lata temu. Dlatego ceny mogą nieznacznie spaść, ale nie spodziewałbym się dużych przecen – przewiduje Przemysław Wojnarowski, analityk rynku nieruchomości z Instytutu Studiów Regionalnych. – Zaostrzenie procedur przyznawania kredytów spowoduje w tym roku jeszcze większą konkurencję o klienta wśród deweloperów. Walka cenowa prawdopodobnie doprowadzi do bankructwa najsłabszych podmiotów i do przejęcia ich inwestycji przez dużych ogólnopolskich graczy.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami z rynku pierwotnego,
polub nasz fanpage Mieszkaniowe Inspiracje

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Pola oznaczone gwiazdką * są obowiązkowe.

0 Komentarzy