Mieszkanie w stanie deweloperskim – cały proces od A do Z. Część I

Anna Sadowska
Anna Sadowska

Data publikacji: 10.09.2015, Data aktualizacji: 19.11.2021

4 minuty czytania
Mieszkanie w stanie deweloperskim – cały proces od A do Z. Część I
Standard deweloperski pozostawia nowym lokatorom pole do popisu w kwestii wykończenia wnętrza. Jakie są jeszcze zalety standardu deweloperskiego? Sprawdź na RynekPierwotny.pl

Każdy z nas marzy o własnym M. Myśląc o czterech kątach, gdzie na wejściowych drzwiach moglibyśmy przybić tabliczkę z własnym nazwiskiem, snujemy plany co do aranżacji wnętrz, usytuowania sprzętu grającego, telewizora, a także tak prozaicznych przedmiotów jak łóżko, kuchenka czy stolik kawowy. Oczami wyobraźni widzimy chwile po powrocie z pracy, które moglibyśmy spędzić w osobistym fotelu, salonie, czytając książkę której miejsce jest w naszej wyjątkowej biblioteczce.

Ach, jak to pięknie wygląda! Niestety, wracając na ziemię, trzeba mieć świadomość, że od planów, do ich realizacji, droga nie jest najkrótsza. Kupując mieszkanie w stanie deweloperskim, chcąc je samodzielnie wykończyć zgodnie z własnym gustem, powinniśmy uzbroić się w cierpliwość. Nie będzie to tydzień, czy dwa, lecz zdecydowanie dłużej. Czy istnieje alternatywna dla tego rozwiązania?

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:

  • czym jest standard deweloperski
  • czy warto poprosić fachowców o pomoc podczas jego urządzania
  • jaka jest kolejność prac remontowych w mieszkaniu od dewelopera

Czym właściwie jest stan deweloperski? To nic innego, jak standard, który pozostawia nowym lokatorom pole do popisu w kwestii wykończenia. Decydując się na zakup mieszkania w stanie deweloperskim możemy liczyć na absolutne podstawy. Wchodząc do takiego lokalu, po otwarciu drzwi, naszym oczom ukarzą się gołe ściany, sufity, wylewka betonowa, parapety wewnętrzne. Nie zabraknie również instalacji i mediów, jednak bez zakończenia. O armaturę sanitarną i elektryczną będziemy musieli zadbać sami.

Słowem – decydując się na taki standard, musimy mieć świadomość, że cała praca dotycząca aranżacji i wykończenia wnętrz spoczywa na naszych barkach.

stan deweloperski

Szukamy pomocy "na zewnątrz"

Dla większości z nas, stan deweloperski brzmi groźnie. Na szczęście, z tym "problemem" nie musimy zostać sami. Możemy poprosić o pomoc architektów wnętrz, projektantów, glazurników, elektryków, stolarzy i innych specjalistów, którzy w ramach swoich kwalifikacji, wykonają za nas całą pracę. Brzmi lepiej, prawda? Niestety, rozwiązanie to ma wiele słabych stron.

Po pierwsze – musimy znaleźć specjalistów w swoim fachu. Trzeba mieć świadomość, że prosząc o pomoc kolegę z podstawówki, który co roku jeździ do Niemiec układać kafelki, nie powinniśmy oczekiwać fajerwerków. Pewnie zrobi o co go poprosimy, nie zapłacimy za to zbyt wiele, jednak efekt finalny w większości przypadków będzie daleki od oczekiwanego. Eksperci się cenią, w końcu posiadają wiedzę, umiejętności i doświadczenie. Chcąc skorzystać z usług każdego z nich, musimy przygotować się na niemały wydatek. Oczywiście pod warunkiem, że znajdziemy fachowców jakich oczekujemy. Bo i z tym bywa różnie.

Po drugie – nawet jeśli znajdziemy specjalistów od elektryki, projektowania itp. nie mamy pewności, że proces który staramy się uruchomić, pójdzie w dobrym kierunku. W końcu każdy specjalista to indywidualista, który niechętnie będzie chciał podporządkowywać się innym.

Po trzecie – specjaliści z różnych dziedzin, bez odpowiedniej koordynacji, mogą pracować zgodnie z własną wizją. A kilka wizji w jednym miejscu doprowadzi jedynie do chaosu. A przecież nie o to nam chodzi. Po to zatrudniamy ekspertów, by wykonali swoje obowiązki dobrze i zgodnie z naszymi wskazówkami. Niestety, gdy zaczną działać bez jasnych wytycznych, zrobią to wprawdzie profesjonalnie, jednak niekoniecznie spójnie z pozostałymi członkami ekipy.

mieszkanie od dewelopera

Nie jest to niemożliwe. Sama mam przyjaciół, którzy na co dzień pracują w branży IT, ale uwielbiają remonty i zmiany w swoim domu. Wspaniale radzą sobie z organizacją całego procesu. Ważne jest jednak doświadczenie, a to sporo ich już kosztowało. Teraz po latach wiedzą, że za pierwszym razem efekt nie był taki jak oczekiwany, a pracy było znacznie więcej. Decyzja jaką należy podjąć to wybór pomiędzy zdobyciem doświadczenia i radością dbania o każdy detal swojego przyszłego domu, a zdelegowaniem całego procesu.

Na co więc szczególnie zwrócić uwagę? Po pierwsze powinniśmy zacząć od planu. W nim spiszmy materiały i prace. Potem trzeba ustalić z wykonawcami harmonogram prac. Trzeba w nim bardzo uważać. Wiele prac wykonuje się etapami na zmianę z innymi. Dla przykładu po ułożeniu podłogi drewnianej obsadza się drzwi, a potem oblistwowuje ściany. Z meblami jest więcej logistyki. Za niektórymi układa się listwy, inne dochodzą do ściany i listwy muszą kończyć się na ich bokach.

W przypadku prac remontowych podobnie etapami koordynuje się prace hydraulików, elektryków i glazurników. Ich prace dzielą się na różne etapy. Dlaczego to takie ważne? Może się okazać, że wykonawca nie będzie dostępny przez miesiąc i cały proces może nam się o takie okresy wydłużać. Do harmonogramu prac powinniśmy dopasować harmonogram dostaw. To bardzo ważne, bo zmieniający się wykonawcy nie będą uważać i przekładać materiałów na których nie pracują, ale te które są im potrzebne powinny znaleźć się w lokalu na czas.

Kolejną kwestią jest np. wilgoć. Jeśli w mieszkaniu zbyt szybko pojawi się podłoga drewniana i drzwi to mogą się one odkształcić, podczas tak zwanych "prac mokrych" np. prace glazurnicze, czy malowanie. Dlaczego nie napisałam do tej pory o wycenie?

Z mojego doświadczenia, nie ma możliwości, żeby osoba, która pierwszy raz koordynuje prace mogła założyć budżet, zaplanować materiały i go utrzymać. Jest zbyt wiele kosztów których taka osoba nie będzie w stanie przewidzieć. Polecam inne podejście. Na bieżąco wraz z postępem prac warto cały czas sumować budżet i decydować o kolejnych krokach. Może się okazać, że nie wszystko uda się od razu wykonać, ale to podejście pozwoli nam uniknąć sytuacji, kiedy nie panujemy nad budżetem.

Przeczytaj część II

Anna Sadowska
Anna Sadowska

Swoją przygodę z designem zaczęła już w dzieciństwie i ta miłość nieprzerwanie trwa do dziś czego owocem jest spółka DekorProjekt. Obecnie firma posiada 3 marki.

Subskrybuj RynekPierwotny.pl w Google News

PODZIEL SIĘ:

OCEŃ ARTYKUŁ:

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

    Artykuły powiązane

    Regionalne

    Rynek nieruchomości

    Wiadomości

    Wnętrza

    Inne

    Udostępnij
    Twoja przeglądarka nie jest obsługiwana

    Nowa odsłona RynkuPierwotnego została stworzona w oparciu o najnowsze technologie zapewniające szybsze działanie serwisu i maksymalne bezpieczeństwo. Niestety, Twoja aktualna przeglądarka nie wspiera tych technologii.

    Sugerujemy pobranie najnowszej wersji jednej z poniższych wyszukiwarek: