Kawalerki w odwrocie - deweloperzy prawie nie budują mieszkań jednopokojowych

Marcin Moneta
Marcin Moneta

Data publikacji: 07.10.2015, Data aktualizacji: 11.01.2022

4 minuty czytania

Średnia ocen 4/5 na podstawie 2 głosów

Kawalerki w odwrocie - deweloperzy prawie nie budują mieszkań jednopokojowych
Dlaczego deweloperzy budują coraz mniej kawalerek? Sprawdź na RynekPierwotny.pl

Mieszkania jednopokojowe dziś stanowią mniej niż 10 proc. budownictwa deweloperskiego. Czasy świetności tzw. kawalerek już minęły. Obecnie Polacy preferują średnie metraże – od 40 do 60 mkw. Takie mieszkania uważane są za najbardziej praktyczne.

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:

  • dlaczego deweloperzy budują coraz mniej kawalerek
  • czy Polacy chcą kupować tego typu lokale
  • czy warto kupić kawalerkę pod wynajem

Zanim przejdziemy do kawalerek – najpierw kilka słów o tym, jak mieszkają Polacy. Choć na tle reszty Unii Europejskiej warunki mieszkaniowe w naszym kraju wypadają blado, to trzeba zaznaczyć, że się poprawiają. Wg danych z Narodowego Spisu Ludności i Mieszkań z 2011 roku na jedną rodzinę w naszym kraju przypada 72 mkw. Wynik ten od 2002 roku poprawił się aż o 12 metrów kwadratowych, choć nadal – w porównaniu do Europy Zachodniej – gnieździmy się w małych mieszkaniach.

Na jednego Polaka przypada obecnie około 26 mkw. powierzchni użytkowej mieszkania. Przykładowo: w Danii jest to ponad 53 metry, a w Niemczech ponad 43 mkw. W większych mieszkaniach od Polaków żyją obywatele większości krajów Unii – także m.in. Czesi, Węgrzy, Estończycy, Grecy i Bułgarzy. Słowacja i Litwa mają zbliżone wyniki, natomiast gorzej niż u nas  pod względem wielkości mieszkań jest tylko na Łotwie i w Rumunii.

kawalerka

Przeciętne polskie mieszkanie, wg metodologii przyjętej w Narodowym Spisie Ludności, ma nieco ponad 3 izby (za izbę uważa się osobne pomieszczenie o powierzchni minimum 4 mkw. z dostępem światła dziennego). Wyniki nieznacznie, ale jednak się poprawiają – w 2002 r. na jedno mieszkanie przypadało 3,22 izby. W 2011 – 3,72. Największe mieszkania w miastach są w kolejności: w Wielkopolsce (68,7 mkw.), na Podkarpaciu (64,8), w Małopolsce (64,6) oraz na Mazowszu (64,3). Najmniejsze – w województwach: warmińsko – mazurskim (56,8 mkw.) oraz kujawsko – pomorskim (58 metrów).

Co najczęściej budują deweloperzy? W pierwszej połowie roku – wg GUS – średnia wielkość mieszkania z rynku pierwotnego, przeznaczonego na sprzedaż lub wynajem, miała 58,7 mkw., co stanowi zmniejszenie powierzchni o 2,7 proc. w stosunku do pierwszej połowy roku 2014.

Szacuje się, że w całości zasobów mieszkaniowych w Polsce kawalerek jest  mniej niż 10 proc., a jeśli wziąć pod uwagę nowe budownictwo zaledwie 1 na około 15 mieszkań to nieruchomość jednopokojowa. Większym obecnie „wzięciem” cieszy się nawet 35 metrów, ale dwupokojowe niż po prostu kawalerka. Około połowy dostępnej dziś podaży to małe dwa pokoje, z kolei około 80 proc. budownictwa deweloperskiego to mieszkania nie większe niż trzypokojowe.

Tak więc – choć nie za bardzo folgujemy sobie z powierzchnią, niespecjalnie cenimy kawalerki. Z czego to wynika?

W grę wchodzi kilka czynników, a najważniejsze z nich to ciągle tanie kredyty, przy umiarkowanych cenach mieszkań. W porównaniu do okresu sprzed 10 lat, a więc tuż przed bańką cenową na rynku nieruchomości, stać nas obecnie z pensji na więcej metrów kwadratowych mieszkania. Za roczną średnią pensję możemy obecnie kupić średnio niecałe 5 mkw.  nieruchomości. W 2005 roku było to o pół metra kwadratowego mniej.

Gdy dodamy do tego galopujące ceny mieszkań w latach 2006 – 2008, wyjaśni nam się dlaczego jeszcze 10 lat temu popyt na kawalerki miał się stosunkowo dobrze. Wielu klientów widząc rosnące z miesiąca na miesiąc ceny, decydowało się jak najszybciej kupić mieszkanie – choćby małe – tak, by nie stracić zdolności kredytowej. Jak wiemy, później dopiero nadeszło bolesne przebudzenie, kiedy bańka cenowa pękła, a ceny nieruchomości zaczęły szybko spadać….

Dziś mamy zupełnie inną sytuację. Mimo dużego popytu, ceny od co najmniej dwóch lat pozostają stabilne. Do tego dochodzą – wspomniane wcześniej – rosnące zarobki i ciągle jeszcze niskie koszty kredytów (najniższe w historii stopy procentowe). Taki stan rzeczy sprawia, że zamiast jakiegokolwiek mieszkania, częściej decydujemy się na bardziej praktyczne rozwiązanie niż kawalerka, czyli właśnie dwa pokoje.

wynajem kawalerki

Ratunkiem rynek najmu

Czy taki stan rzeczy oznacza, że kawalerki w perspektywie najbliższych lat definitywnie odejdą do lamusa? Niekoniecznie. Nie są to też wcale nieruchomości nieatrakcyjne inwestycyjnie. Wręcz przeciwnie – idealnym rozwiązaniem dla kawalerek jest rynek najmu. Realizowane obecnie projekty mieszkaniowe pokazują ciekawą alternatywę. M.in. w kilku miastach Polski z myślą o rynku najmu zaprojektowano tzw. mikromieszkania – nieruchomości skierowane do osób młodych na studiach bądź pracujących, które mogą je kupić w celach inwestycyjnych, z myślą o późniejszym wynajmie.

Także segment najmu instytucjonalnego stawia na kawalerki. Tego typu mieszkania pojawiły się już m.in. w Poznaniu w ramach państwowego Funduszu Mieszkań na Wynajem. Praktyka uczestników rynku pokazuje, że kawalerki jako mieszkania na wynajem, sprawdzają się świetnie. W wiodących aglomeracjach czynsze za tego typu lokale są nieznacznie tylko wyższe od czynszów za pojedynczy pokój w mieszkaniu z innymi lokatorami, natomiast komfort życia samodzielnie w kawalerce jest jednak dużo wyższy.

Co więcej, większość analiz rentowności najmu, oraz przepływu kapitału z depozytów bankowych, pokazuje, że Polacy coraz bardziej są zainteresowani wynajmowaniem mieszkań. Wg ostatniego raportu NBP inwestycje w mieszkania na wynajem są obecnie dużo bardziej zyskowne od lokat bankowych oraz obligacji. Ciągle też, przy niskich stopach procentowych, można pokrywać raty kredytów przychodami z najmu. Wszystkie te czynniki sprawiają, że o ile kawalerka na własność to dziś niepożądane rozwiązanie, o tyle kawalerka kupowana w celach inwestycyjnych już jak najbardziej. I prawdopodobnie w tym kierunku w przyszłych latach będzie szedł rynek mieszkań jednopokojowych.

Marcin Moneta
Marcin Moneta

Marcin Moneta - dziennikarz z Wrocławia. Od wielu lat obserwuje i opisuje rynek nieruchomości. Główne zainteresowania to rynek najmu mieszkań oraz nieruchomości komercyjne.

Subskrybuj RynekPierwotny.pl w Google News

PODZIEL SIĘ:

KATEGORIE:

OCEŃ ARTYKUŁ:

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.

    Artykuły powiązane

    Regionalne

    Rynek nieruchomości

    Wiadomości

    Wnętrza

    Inne

    Udostępnij
    Twoja przeglądarka nie jest obsługiwana

    Nowa odsłona RynkuPierwotnego została stworzona w oparciu o najnowsze technologie zapewniające szybsze działanie serwisu i maksymalne bezpieczeństwo. Niestety, Twoja aktualna przeglądarka nie wspiera tych technologii.

    Sugerujemy pobranie najnowszej wersji jednej z poniższych wyszukiwarek: