Wiadomości mieszkaniowe

Marzena Zbierska

Marzena Zbierska

Nieruchomości - Regionalne - Poznań

Oddaj swój głos!

Poznański rynek mieszkaniowy opiera się dekoniunkturze

Poznański rynek nowych mieszkań i domów cieszy się niesłabnącym popytem. Czy 2019 rok może być dla deweloperów jeszcze lepszy od poprzedniego?

Poznański rynek mieszkaniowy opiera się dekoniunkturze

Rynek nowych nieruchomości mieszkaniowych w Poznaniu od połowy 2018 roku opiera się spadkom dynamiki sprzedaży, które ujawniają się w przypadku innych dużych miast. Nawet jeśli mieszkania nie znajdują nabywców przez dłuższy czas, to wcale nie oznacza, że popyt słabnie. Trend sprzedażowy dla Poznania wykazuje wyraźną tendencję wzrostową.

Dziś jeszcze trudno ocenić, czy pod koniec 2019 roku w poznańskich firmach deweloperskich będą strzelały korki od szampanów z uwagi na lepsze wyniki sprzedażowe niż w 2018 roku, ale jest to prawdopodobny scenariusz. Poznański rynek nowych mieszkań i domów cieszy się niesłabnącym popytem, a to najlepszy prognostyk dla branży.

Na przeprowadzkę trzeba poczekać

Jednym z wyraźnych zjawisk poznańskiego rynku pierwotnego jest szybkie wprowadzanie mieszkań do sprzedaży. Deweloperzy nie czekają na zaawansowanie projektu do etapu, który pozwoli klientom na wizytę na placu budowy. Czasami oferują lokale przed uzyskaniem pozwolenia na budowę a nawet przed sfinalizowaniem zakupu działki. A to z kolei oznacza, że nabywcy są skłonni jest do przyjęcia takiej oferty i zakupu mieszkania nawet dwa lata (lub więcej) przed ostatecznym przeniesieniem własności i odebraniem kluczy.

W serwisie RynekPierwotny.pl jest oferowanych do sprzedaży ponad 5700 lokali i domów  w Poznaniu, zlokalizowanych w 115 inwestycjach. Aż 28,5% z nich to nieruchomości, które zostaną oddane do użytkowania za ok. dwa lata lub później, zatem są jeszcze na bardzo wczesnym etapie inwestycji. Tylko 6% to lokale oddane już do użytkowania, a 9,4% stanowią mieszkania, które zostaną oddane w ciągu 3 miesięcy, czyli w relatywnie krótkim czasie.

Oferty sprzedaży mieszkań i domów w Poznaniu w podziale na termin oddania do użytkowania

  Liczba ofert Udział w %
Łącznie 5719 -------------
Oddane do użytkowania 346 6
Do 3 miesięcy 538 9,4
Do 6 miesięcy 1043 18,2
Do roku 2085 36,5
Do 2 lat 4090 71,5
Powyżej 2 lat 1629 28,50

          Źródło: RynekPierwotny.pl, 08.04.2019 r.

Co to oznacza? Rynek wrócił do sytuacji, w której sprzedaż mieszkań możliwa jest już  na etapie tzw. dziury w ziemni, a nawet wcześniej. Kupujący w obawie przed wzrostem cen zawierają umowę z deweloperem na wczesnym etapie inwestycji, a gwarancją dla bezpieczeństwa wpłat jest dla nich rachunek powierniczy, dlatego nie obawiają się utraty pieniędzy. I co ciekawe, wzrost cen może powodować wzrost popytu, bo dodatkowym czynnikiem staje się czas i przekonanie, że w przyszłości może być jeszcze drożej. Nawet jeśli mieszkania pozostają w ofercie przez dłuższy czas i nie znajdują klienta, to zwykle dlatego, że ich cena jeszcze jest postrzegana przez większość kupujących za wysoką i czekają na tego, który uzna, że zakup konkretnego lokum po oferowanej cenie będzie lepszym rozwiązaniem niż odkładanie tej decyzji w czasie.

Poznański rynek nieruchomości nie wykazuje oznak spowolnienia i tendencje, które go kształtują wyraźnie odbiegają od zjawisk obserwowanych na rynkach w pozostałych pięciu dużych miastach Polski – w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Trójmieście i Łodzi. Podczas konferencji poznańskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskiech, Katarzyna Kuniewicz, Senior Director, Head of Residential Research REAS, przedstawiła dynamikę sprzedaży na wspomnianych rynkach (w ujęciu rok do roku). Z danych wynika, że poznański rynek od połowy 2016 roku cechuje się malejącą dynamiką sprzedaży (podobnie jak Warszawa, Wrocław, Kraków, Trójmiasto), ale od drugiego kwartału 2018 roku notuje rosnącą dynamikę sprzedaży (pozostałe rynki słabną, albo odrabiają „straty”).

Brak alternatywy napędza zakupy inwestycyjne

Katarzyna Kuniewicz zauważyła również, że wciąż istotnym czynnikiem napędzającym zakupy na rynku pierwotnym jest brak alternatyw dla inwestowania oszczędności. Polacy, którzy gromadzą pieniądze na rachunkach oszczędnościowych nie zarabiają istotnie, stąd kupują mieszkania na wynajem, traktując je jako bardziej rentowne i stabilne zabezpieczenie na czas emerytury. Zjawisko zakupów inwestycyjnych ujawniło się wyraźnie w 2016 roku i okazało się, że dokonywane wtedy zakupy inwestycyjne były bardzo dobrym pomysłem. Wartość mieszkania kupionego na początku budowy do czasu kiedy zostało wybudowane, wzrosła (nawet o 20-30%), bo wzrosły również ceny rynkowe. Nadal można spodziewać się dużego udziału zakupów inwestycyjnych na pierwotnym rynku nieruchomości, bo wciąż nie ma dobrej alternatywy na rynkach finansowych dla lokowania oszczędności.

Czwarty kwartał 2018 roku przyniósł niemal rekordową liczbę mieszkań wprowadzonych do sprzedaży na poznańskim rynku pierwotnym. Wydaje się, że pierwszy kwartał tego roku nie będzie gorszy pod tym względem. Z badań wynika, że poznański rynek ma bardzo stabilny indeks cen ofertowych, ale ceny wciąż rosną i nawet jeśli popyt będzie spadał, nie należy spodziewać się korekty cen.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami z rynku pierwotnego,
polub nasz fanpage Mieszkaniowe Inspiracje

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Komentowanie dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Pola oznaczone gwiazdką * są obowiązkowe.

0 Komentarzy